Sweter z reniferem, prawdziwy hit [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytaj dalej
Katarzyna Kapusta

Sweter z reniferem, prawdziwy hit [ZDJĘCIA, WIDEO]

Katarzyna Kapusta

Kiedyś synonim obciachu, dziś ulubiony prezent pod choinkę. Z reniferami, Mikołajem czy bałwankiem. Świąteczne swetry. A raj dla swetromaniaków znajduje się w Orzeszu.

Z reniferem, ze świecącymi lampkami, niektóre nawet z muzyką - oto swetry świąteczne w roku 2016. Kiedyś prawdziwy obciach i prezent, który lądował na samym dnie szafy. Dzisiaj - prawdziwy hit i pożądany upominek pod choinkę. Okres przedświąteczny to bardzo gorący czas dla ich producentów. Na Śląsku handlują nimi bracia Hanuskowie z Orzesza (powiat mikołowski). Co ciekawe, najpierw podbili Warszawę, a dopiero teraz podbijają Śląsk. W ich swetrach chodzą między innymi aktorka Aleksandra Szwed, Marina Łuczenko-Szczęsna, Magda Mołek czy Marcin Meller. Co jest w nich tak niezwykłego? Postanowiłam to sprawdzić i pomóc w pakowaniu zamówień świątecznych. Tak powstał kolejny odcinek naszego programu „Tu byłam”.

Najbardziej pożądane? Czerwone z reniferem

Do Orzesza, gdzie znajduje się magazyn firmy braci Hanusków, docieram 13 grudnia rano. Przedświąteczna gorączka pakowania już trwa. Uśmiechem wita mnie jeden z braci, Grzegorz Hanusek. - Dobrze, że już jesteś. Zobacz, ile tutaj jeszcze pracy - mówi. Swetry są dosłownie wszędzie, część już spakowana i ułożona na solidnych stosach pod ścianą. Na oko: kilkaset sztuk, a jeszcze więcej czeka na spakowanie.

- Teraz jest już nieco więcej miejsca. Wcześniej nie dało się tu wejść, ale wszystkie elfy uwijają się jak mrówki. Renifery zresztą też, w końcu muszą dostarczyć na czas wszystkie paczki - dodaje Hanusek. Które wzory są najbardziej popularne? - Zdecydowanie najwięcej sprzedaje się czerwonych swetrów z sympatycznym reniferem, ale także te z nadrukami z przymrużeniem oka, jak ten z reniferem czy Mikołajem „po kielichu”. Są też swetry z nadrukiem wesołej choinki - dodaje.

Kilka tysięcy swetrów przed świętami

Bracia firmę założyli w 2011 roku. Ale wówczas swetry nie były tak popularne i trudniej było je sprzedać. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. - To dlatego, że dotarła do nas ta tradycja - mówi Grzegorz Hanusek. Chodzi mu o to, że wzorem mieszkańców USA, także i u nas w święta w dobrym tonie jest założyć taki sweter.

- Coraz częściej spotykamy na ulicach czy w sklepach ludzi w naszych swetrach. Mało tego, inni podchodzą do nich i pytają, gdzie kupili sweter. Muszę przyznać, że wtedy rozpiera mnie duma - przyznaje Hanusek. Interes tak się rozkręcił, że każde ręce do pomocy się przydają.

- Od czego mam zacząć? - dopytuję Grzegorza.

- Proszę, tutaj masz zamówienia, trzeba to wszystko spakować - uśmiecha się.

- Aż tyle? - pytam z niedowierzaniem.

- Dobra, dobra, nie ociągaj się, bo sporo pracy przed nami. Trzeba to robić szybko, ale bardzo skrupulatnie. O pomyłce nie może być mowy - dodaje Grzegorz i idzie przynieść kolejną partię swetrów, które trzeba przygotować do wysyłki.

Jak ja to wszystko ogarnę? Swetrów jest tyle, że nie wiem, w co najpierw włożyć ręce.

Hanuskowie nie mogą narzekać, ich swetry naprawdę rozchodzą się na pniu. Każdego roku przed świętami sprzedają po kilka tysięcy. Ceny: od 50 do około 130 złotych. W ofercie znajdziemy także swetry z sympatycznymi nadrukami dla dzieci. Strona internetowa sklepu, przez którą można składać zamówienia, przed świętami była rozgrzana do czerwoności. Większość wzorów została dawno wyprzedana.

- I cieszymy się z tego bardzo - mówi Grzegorz. - Prawdziwe szaleństwo jest też w naszym sklepie w Krakowie. Tam naprawdę wszystkie elfy i pomocnicy muszą się mocno sprężać, ale to dobrze; to znaczy, że już w jakiś sposób udało nam się wypromować modę na swetry świąteczne.

Katarzyna Kapusta

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.