Szczyrk ma problem z fajerwerkami. Będzie zakaz?

Czytaj dalej
Fot. Fot. szyczyrk/jacek kliś
Łukasz Klimaniec

Szczyrk ma problem z fajerwerkami. Będzie zakaz?

Łukasz Klimaniec

Ten problem to pokłosie dynamicznego rozwoju Szczyrku i mody na organizowanie przyjęć weselnych w tej miejscowości.

Zakaz pokazów ogni sztucznych, prócz nocy sylwestrowej i imprez ogólnomiejskich, może zostać wprowadzony w Szczyrku. Mieszkańcy mają już dość huku fajerwerków wypuszczanych kilka razy w tygodniu przy okazji wesel.

Paradoksalnie, ten problem to pokłosie dynamicznego rozwoju Szczyrku i mody na organizowanie przyjęć weselnych w tej miejscowości. Szczyrk w końcu nie od dziś cieszy się mianem ślubnej stolicy Polski, a tak zwana turystyka ślubna pod Skrzycznem rozwija się bardzo mocno. Produkt pod nazwą „Najpiękniejszy ślub tylko w Szczyrku” został wymyślony kilka lat temu, gdy głównym problemem miasta byli właściciele gruntów grodzący trasy narciarskie. Chcąc ocieplić wizerunek, miasto postawiło na lansowanie wśród młodych par mody na ślub i wesele w górskiej scenerii. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę.
W efekcie szybko zaczęła rozwijać się infrastruktura weselna – w Szczyrku jest obecnie jedenaście sal weselnych, które cieszą się dużym obłożeniem.
– O ile problemy z głośnością muzyki zostały rozwiązane, to pokaz ogni sztucznych kilkakrotnie w ciągu tygodnia budzi coraz większą dezaprobatę wśród szczyrkowian, a także wypoczywających i leczących się u nas gości – zauważa burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy w piśmie, jakie zostało zamieszczone na stronie interne-towej miasta. – Podnoszone są kwestie zasypiania i nagłego budzenia dzieci, zwierząt domowych i żyjących dziko w lesie, zanieczyszczania rzeki i sąsiednich posesji, zagrożenia pożarowego – argumentuje.
Problem jest poważny. Antoni Byrdy, z którym skontaktowaliśmy się wczoraj przyznaje, że jeszcze dwa lata temu fajerwerki wystrzeliwane w Szczyrku były incydentalną sprawą.
– W tej chwili ten problem staje się odczuwalny w całym Szczyrku – zaznacza. – Mamy jedenaście sal weselnych, w ścisłym centrum jest około sześciu. Parę razy w tygodniu ok. 22.00 słychać huk sztucznych ogni, bo wesela w Szczyrku są przez cały tydzień, praktycznie nie ma dnia, w którym nie byłoby uroczystości weselnej – to około tysiąc uroczystości w ciągu roku. A od niedawna także w pensjonatach goście zaczynają bawić się robiąc pokazy sztucznych ogni. Coś z tym trzeba zrobić – tłumaczy burmistrz Byrdy.
Wskazuje, że nie ma ustawowego określenia ciszy nocnej, jest natomiast zakaz zakłócania ciszy i spokoju, który dotyczy każdej pory dnia i nocy. Sprawę pokazów ogni sztucznych w Szczyrku przekazał do zaopiniowania sanepidowi, Wodom Polskim oraz Państwowej Straży Pożarnej. Po otrzymaniu opinii zostanie podjęta ostateczna decyzja. Niewykluczone, że w Szczyrku będzie obowiązywał całkowity zakaz pokazów ogni sztucznych, oprócz nocy sylwestrowej i imprez ogólnomiejskich.
– Na weselach można się świetnie bawić niekoniecznie z fajerwerkami, to przecież to jest tylko jedna z weselnych opcji i nie każdy na nią się decyduje. Obecnie są dostępne różne technologie, elektroniczne urządzenia, z którymi można ciekawie urozmaicić wesele nie przeszkadzając przy okazji innym – zauważa burmistrz Byrdy.
Decyzja dotycząca używania fajerwerków w Szczyrku ma zostać podjęta lada dzień.
ą

Łukasz Klimaniec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.