Szyby, maszyny i kawa. Właśnie tym zajmują się śląscy milionerzy [INFOGRAFIKA]

Czytaj dalej
Kamila Rożnowska

Szyby, maszyny i kawa. Właśnie tym zajmują się śląscy milionerzy [INFOGRAFIKA]

Kamila Rożnowska

Wśród śląskich milionerów, którzy znaleźli się w rankingu magazynu Forbes, najwięcej działa w branży spożywczej, ale najbogatszy jest producentem szyb zespolonych. Na liście pojawiły się nowe nazwiska.

Lista 100 najbogatszych, a wśród nich dwanaście nazwisk związanych z naszym regionem. Magazyn Forbes jak co roku opublikował ranking polskich milionerów. Na pierwszym miejscu zaskoczenia nie było. Ponownie pojawiło się nazwisko Kulczyk, ale tym razem nie chodziło o niedawno zmarłego Jana Kulczyka, a jego dzieci - Sebastiana i Dominikę. Ich majątek został wyceniony na niemal 16 mld zł!

Wśród nazwisk związanych z naszym regionem najwyżej w tym roku znalazł się Jarosław Pawluk, którego majątek został wyceniony na tę samą kwotę, co przed rokiem (1,6 mld zł). Mimo to awansował aż o siedem „oczek”, bowiem w zeszłym roku uplasował się dopiero na 15 miejscu. To jak dotąd jego najlepsze miejsce w rankingu. W poprzednich latach jego nazwisko znajdowało się w drugiej dziesiątce stawki.

Pawluk w 1984 roku wyjechał do Niemiec, ale wcześniej studiował na Wydziale Technologii i Inżynierii Chemicznej Politechniki Śląskiej. Jedną z jego ważniejszych decyzji biznesowych był zakup w 2001 rok sosnowieckiego przedsiębiorstwa KP Maczki - Bór, które stało się częścią budowanego przez niego holdingu CTL Logistic, oferującego m.in. prywatny transport kolejowy produktów chemicznych i węgla. Spółka w kilka lat stała się olbrzymim konkurentem dla PKP Cargo. Ale CTL od 2007 roku już nie należy do Pawluka. Wyprzedzając krach na giełdzie, 75 proc. udziałów w firmie sprzedał brytyjskiemu funduszowi Bridgepoint. Biznesman z przemysłu kolejowego nie zrezygnował. Aktualnie jest właścicielem firmy Track Tec, zajmującej się produkcją infrastruktury kolejowej.

Jak wypadli pozostali przedsiębiorcy z naszego regionu?

Najbogatsi ślązacy
Create column charts

Wcale nie przemysł ciężki, z czym w najprostszy sposób mógłby się kojarzyć nasz region, ale... branża spożywcza. Właśnie tym sektorem zajmuje się najwięcej (czterech) ze wszystkich śląskich milionerów.

Wśród nich najwyższe miejsce (31.) zajęli Teresa i Kaziemierz Mokryszowie, czyli posiadacze kawowego i herbacianego imperium na Śląsku Cieszyńskim. Korzenie firmy MOKATE, która powstała w 1990 roku, sięgają samych początków XX wieku! Wtedy to Józef Mokryš w miejscowości Dobra (dzisiaj to teren należący do Republiki Czeskiej) założył sklep z produktami kolonialnymi.

Wkrótce w ślady Józefa poszedł jego młodszy brat - Alojzy, który w 1927 roku w Goleszowie także otworzył sklep z towarami kolonialnymi. Potem pod szyldem „Mokrysz” (pisownia nazwiska została spolszczona) uruchomiona została jeszcze m.in. restauracja. Przełom nastąpił właśnie w 1990 roku, kiedy wnuk pierwszego właściciela - Kazimierz Mokrysz - przekazał firmowe stery swojej żonie, Teresie. Wtedy to właśnie nazwa została zmieniona na MOKATE (nazwa pochodzi od pierwszych liter nazwiska i imion właścicieli: MOkrysz, KAzimierz, TEresa). Zmienił się też profil firmy, która zaczęła produkować śmietankę do kawy.

W 1992 roku na rynek wszedł ich sztandarowy produkt, czyli Mokate Cappuccino, ale nie obyło się bez problemów, bo cappucciono dla Polaków było zupełną nowością. Przełom miała przynieść jesienna kampania telewizyjna z filmem instruktażowym jak cappucciono przyrządzić.

Śląskim potentatem w branży spożywczej jest również Roman Sobczyk, właściciel spółki Sokpol, zajmującej się od 1992 roku produkcją soków i nektarów. Siedzibą firmy jest Myszków. To właśnie tam w połowie lat 90. rozlewany był popularny sok pomarańczowy „Donald Duck” z wizerunkiem disneyowego Kaczora Donalda na opakowaniu.

Początkowo Sokpol sprzedawał swoje produkty pod markami największych marketów, później na rynek weszli z własnymi etykietami. Soki „Siódme niebo” zadebiutowały w 1999 roku. Na sklepowych półkach pojawiły się również soki Grand oraz Złoty Potok.
Miejsce 63. zajął Karol Kania, który od 1967 roku zajmuje się pieczarkami. Początkowo podłożem pod uprawę tych grzybów zajmował się na własne potrzeby i wykorzystywał do tego koński obornik. Dokładnie 21 lat później otworzył swoją pierwszą profesjonalną fabrykę w Piasku, drugi zakładał uruchomił w 1994 roku w Pawłowicach, a trzeci nowoczesny zakład rozpoczął działalność w 2009 roku w Dębowej Kłodzie (gmina wiejska w województwie lubelskim).

Czwartymi śląskimi milionerami z branży spożywczej jest małżeństwo z Jastrzębia Zdroju - Ewa i Ryszard Lechowscy, którzy stworzyli popularnę markę przypraw - Prymat.

Drugą branżą, w której znalazło się trzech śląskich biznesmenów to przemysł meblarski. W zestawieniu Forbesa znaleźli się Karolina i Daniel Mzykowie, kierujący spółką Paged, która swoją siedzibę ma w Jasienicy (powiat bielski). Bracia Mrózkowie (57 miejsce) zajmują się produkcją sprzętów ogrodniczych i artykułów dziecięcych. Siedziba Prosperplast od 2011 roku znajduje się w Rybarzowicach (pow. bielski). Tuż za nimi znalazła się Aleksandra Ćwik wraz z rodziną, która prowadzi spółkę Agata Meble. Historia firmy sięga 1952 roku, kiedy powstała Bytomska Fabryka Mebli, w 1973 roku siedzibę firmy przeniesiono do Katowic i zmieniono jej nazwę.

Milionerów działających w przemyśle wyróżniono dwóch. To: Arkadiusz Muś (19. miejsce), właściciel firmy Press - Glass, zajmującej się produkcją szyb zespolonych oraz Tomasz Domogała z katowickiej firmy Famur, zajmującej się produkcją maszyn górniczych.

Po jednym śląskim przedstawicielu znalazło się w: branży farmaceutycznej (Zyta i Andrzej Olszewscy, którzy założyli w 1990 roku firmę Farmacol), nieruchomości (Zbigniew Juroszek z firmy Atal) oraz IT (Zygmunt Kamiński właściciel Kamsoftu, gdzie opracowywane są oprogramowania m.in. dla Narodowego Funduszu Zdrowia, szpitali, aptek, ministerstwa zdrowia.
Oto branże przyszłości

Dr Rafał Żelazny z Uniwersytetu Ekonomicznego przyznaje, że ranking przygotowywany przez magazyn Forbes jest cennym źródłem informacji o aktywach najbogatszych Polaków, ale - co ciekawe - nie uwzględnia prywatnych majątków, czyli np. posiadanych dzieł sztuki.

Które branże zdaniem specjalisty będą najbardziej dochodowymi w naszym regionie w najbliższym czasie? - Odpowiedź może nie być jednoznaczna, ale moim zdaniem duży potencjał w tym zakresie ma sektor ICT. Rewolucja cyfrowa, Internet rzeczy (IoT, IoE), przemysł gier komputerowych, druk 3D, big data (megadane), rzeczywistość wirtualna (VR), gospodarka aplikacji związana z postępującą mobilnością rozwiązań (app economy), to trendy wymagające kreatywności i innowacyjności i relatywnie niewielkich początkowych nakładów inwestycyjnych. Są już w woj. śląskim dobre praktyki w tym zakresie ze spektakularnymi sukcesami rynkowymi. Warto dodać, że ICT to jedna z inteligentnych specjalizacji regionalnych województwa, zatem powinna być dodatkowo wspierana, także z funduszy europejskich - mówi dr Żelazny.

Kamila Rożnowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.