Teresa Semik

Trzęsienie ziemi czeka uczelnię, ale rektor jest spokojny. Co dalej z UŚ?

Kampus Uniwersytetu Śląskiego przy Bankowej w Katowicach. Społeczność akademicka chce udziału w funkcjonowaniu uczelni Fot. Dorota Niećko Kampus Uniwersytetu Śląskiego przy Bankowej w Katowicach. Społeczność akademicka chce udziału w funkcjonowaniu uczelni
Teresa Semik

12 ważnych pytań i odpowiedzi, związanych z zapowiadaną reorganizacją uczelni od października 2019 r. Środowisku akademickiemu odpowiada rektor Uniwersytetu Śląskiego, prof. Andrzej Kowalczyk. Obawy dotyczą scentralizowania władzy, rozbicia wspólnoty, chaosu i niepewności.

1. Uczelnia ma być zarządzana jednoosobowo, wszystkie stanowiska kierownicze obsadzane przez rektora. Zarzut pierwszy: władza na uczelni zostanie scentralizowana.

Uniwersytet Śląski jest ogromną instytucją zlokalizowaną w czterech miastach. Zakładamy, że obok rektora, rady uczelni i Senatu, będą funkcjonowały inne organy, ciała kolegialne oraz stanowiska kierownicze. Będą to m.in. prorektorzy, dziekani i prodziekani, dyrektorzy instytutów i kierunków wraz z zastępcami. Administracją będzie w dalszym ciągu kierował kanclerz, a na wydziałach chcemy powołać kierowników organizacyjnych wydziałów. Wśród ciał kolegialnych znajdą się m.in. rady naukowe instytutów, rady kierunków studiów i rady wydziałów. Nowością jest koncepcja powołania rzecznika praw i wartości akademickich, który pełniłby funkcję ombudsmana i był niezależny od rektora i innych władz UŚ.

2. zarzut: rektor będzie samodzielnie rozdzielał pieniądze.

W zakresie dystrybucji finansów uczelni nie przewiduje się zmian. Podział środków pozostanie kolegialny i transparentny. Natomiast odpowiedzialność za politykę finansową ponosi wyłącznie rektor.

3. zarzut : społeczność akademicka traci wpływ na wybór rektora.

Absolutnie nie. Zgodnie z Ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, rektora wybiera kolegium elektorów, którego członków z kolei wybierają pracownicy, doktoranci i studenci, tak jak do tej pory.
Zmiana dotyczy sposobu wyłaniania kandydatów na rektora - ma to robić rada uczelni. Proponujemy, by kandydatów mogli przedkładać radzie uczelni członkowie Senatu UŚ oraz członkowie wspólnoty uczelni. Następnie zaproponowane kandydatury mają być opiniowane przez Senat. Dopiero po uzyskaniu tej opinii rada uczelni zadecyduje, których kandydatów przedstawić kolegium elektorów, przy zastrzeżeniu, że muszą to być co najmniej dwie osoby. Kolegium elektorów może wybrać na rektora którąś z tych osób lub nie - wtedy procedura zostanie powtórzona.

4. zarzut : języczkiem u wagi w sprawie wyboru rektora ma być… student.

Tak mówią ci, którzy postrzegają radę uczelni, jako ciało obce i zewnętrzne. W jej skład wejdzie trzech pracowników uczelni i - zgodnie z nowa ustawą - trzy osoby spoza wspólnoty UŚ, a także student - każdoczasowy przewodniczący Samorządu Studenckiego UŚ. Tę radę wybiera i odwołuje Senat.

Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Teresa Semik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.