Bartosz Wojsa

Tychy wprowadziły zakaz spacerowania z psem w parku

W wielu przypadkach za niedopilnowanie psa są kary. Mandaty nie dotyczą jednak spacerowania z psem „przy zakazie” Fot. ARC W wielu przypadkach za niedopilnowanie psa są kary. Mandaty nie dotyczą jednak spacerowania z psem „przy zakazie”
Bartosz Wojsa

Urząd Miasta w Tychach informuje, że w parkach na terenie miasta i innych miejskich przestrzeniach pojawią się nowe tabliczki informacyjne. Wśród nich te zakazujące wyprowadzania psów. Takie rozwiązanie budzi kontrowersje.

„Zakaz wyprowadzania psów”, „Dzika łąka”, „Łąka kwietna antysmogowa”, „Łąka kwietna miododajna” - pierwsze tabliczki z takimi opisami pojawiły się w parkach i innych miejskich przestrzeniach w Tychach. - Wkrótce będą kolejne - zapowiedziano wczoraj w Urzędzie Miasta. Tyski magistrat zaznacza, że na razie tabliczki „Zakaz wyprowadzania psów” pojawiły się na terenie osiedla „Ogrodnik” i parku Suble.

- Kolejne będziemy ustawiać na pozostałych skwerach i terenach zielonych, gdzie obecność psów może być uciążliwa dla mieszkańców. Będziemy się między innymi sugerować wskazaniami i prośbami, jakie do nas napływają - mówi Agnieszka Lyszczok, dyrektor Tyskiego Zakładu Usług Komunalnych w Tychach. - Na razie TZUK przygotował ich 20, jednak docelowo akcją chcemy objąć całe miasto - podkreśla.

To właśnie tabliczki zakazujące spacerów z psami w parkach okazały się najbardziej kontrowersyjnym rozwiązaniem, które rodzi pytanie, w jakie miejsca w takim razie właściciele psów powinni je zabierać? Park wydaje się sensowny, jednak zakazy mogą to utrudnić. Czy uniemożliwić? Niekoniecznie.

Głośna sprawa z 2017 roku w Częstochowie, którą szeroko opisywały także media ogólnopolskie, daje właścicielom czworonogów nadzieję. O co chodziło? Jeden z mieszkańców otrzymał mandat od strażników miejskich za to, że spacerował z psem przy znaku z tego typu zakazem. Oddał sprawę do sądu i wygrał. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał bowiem, że tego typu zakazy są nielegalne. Miasto nie może nikomu ograniczać spacerów ze zwierzętami.

- Takie tablice należy traktować tylko w kategoriach prośby - pisze portal Bezprawnik, zajmujący się zawiłościami prawnymi. W Tychach w zasadzie jedynym miejscem cenionym przez właścicieli czworonogów, przeznaczonym właśnie do spacerów z nimi, jest Psi Park mieszczący się na skrzyżowaniu ul. abp. Hlonda i bp. Burschego. Mieszkańcy wskazują jednak, że to zbyt mało. Nie każdy ma też możliwość iść do tego parku - tym bardziej że nie każdy mieszka w tamtych okolicach.

- Problemem są psie kupy, które należy sprzątać - pisze jeden z naszych Czytelników, komentując zakazy na naszym portalu. - Zgadzam się, ale zakazywanie spacerów to nie jest rozwiązanie. Ludzie też śmiecą w parkach - odpowiada mu drugi.

Bartosz Wojsa

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Ola Hantkiewicz - Lejman

Chciałam sprostować, ponieważ w artykule pojawiły się pewne nieścisłości. Tabliczki zostały zamontowane na SKWERACH, nie w parkach. I według planów UM nie planuje się montowania podobnych w parkach. Nagłówek artykułu wprowadza w błąd. Inicjatorom chodzi o miejsca będące świeżo po modernizacji i przede wszystkim o to, aby zadbać o małą architekturę na tych terenach (odchody zwierząt zwyczajnie niszczą np. nawierzchnie drewniane, a na modernizację niektórych terenów wydane zostały duże pieniądze). Być może przekaz jest dość niefortunny, ale nie sądzę, aby ktokolwiek w Tyski Zakład Usług Komunalnych w Tychach chciał ograniczać właścicieli czworonogów oraz ich pupili. Według oficjalnych informacji tabliczki pojawiły się W CZTERECH MIEJSCACH W MIEŚCIE. Bardzo proszę - prowadźmy rzetelne dziennikarstwo i nie demonizujmy...

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.