UOKiK nałożył gigantyczną karę na Biedronkę. Sieć ma zapłacić ponad 723 mln złotych. Właściciel sklepów chce dochodzić swoich racji w sądzie

Czytaj dalej
Fot. Aneta Żurek
Bogna Kisiel

UOKiK nałożył gigantyczną karę na Biedronkę. Sieć ma zapłacić ponad 723 mln złotych. Właściciel sklepów chce dochodzić swoich racji w sądzie

Bogna Kisiel

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów gigantyczną karę na właściciela sieci sklepów Biedronka. Spółka Jeronimo Martins Polska ma zapłacić ponad 723 miliony złotych za arbitralne narzucanie dostawcom niektórych rabatów. To największa do tej pory sankcja za wykorzystanie przewagi kontraktowej.

Zdaniem UOKiK, spółka Jeronimo Martins Polska w nieuczciwy sposób zarabiała kosztem dostawców produktów spożywczych.

- Do nieuczciwych rabatów należą takie, których dostawca nie udzielił w umowie ustalającej warunki rozpoczęcia współpracy lub jej kontynuacji, lecz których sieć handlowa żąda już po zapoznaniu się z wynikami sprzedaży z określonego okresu. Prowadzą one do nieoczekiwanej dla dostawcy obniżki cen, spadku osiąganych wyników i marż, a także utrudniają jakiekolwiek planowanie działalności gospodarczej – twierdzi UOKiK, wskazując, że tak działo się w przypadku Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci Biedronka.

Czytaj też: 13 milionów zł kary dla firm, które zawarły zmowę przetargową przy dostawach dla PKP. Wśród nich jest firma z Wielkopolski

Z informacji zebranych przez UOKiK wynika, że kontrahenci byli informowani o konieczności udzielenia rabatu dopiero na koniec okresu rozliczeniowego, po zrealizowaniu dostaw. Tym samym zawierając umowę, nie wiedzieli, ile zarobią, ponieważ w każdej chwili właściciel Biedronki mógł zażądać pomniejszenia wynagrodzenia poprzez przyznanie dodatkowego rabatu w sobie tylko znanej wysokości. W przypadku braku dokonania korekt wcześniejszych faktur z uwzględnieniem tego rabatu dostawcy groziła kara finansowa.

Dodatkowe rabaty uzyskiwane od dostawców żywności nie miały przełożenia na niższe ceny produktów dla klientów sieci Biedronka. To absolutnie niedopuszczalne wykorzystywanie siły rynkowej przez sieć handlową. Tego typu praktyki niszczą podstawy uczciwej konkurencji i odpowiedzialności za kontrahentów, są przejawem głębokiej nieuczciwości i braku szacunku dla innych przedsiębiorców

- uważa Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Według UOKiK, właściciel Biedronki w latach 2018-2020 zarobił na nieuczciwych rabatach ponad 600 milionów złotych. Niedozwolone praktyki dotknęły ponad 200 firm, w tym większość – bo prawie 80 proc. - stanowili dostawcy owoców i warzyw. W skrajnych przypadkach wysokość nieuczciwego rabatu przekraczała 20 proc. całego obrotu wypracowanego z Biedronką.

Za tego typu praktyki, niszczące fundamenty uczciwości i odpowiedzialności w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami, sankcja nie mogła być niska. Zdecydowałem o nałożeniu na Jeronimo Martins Polska kary finansowej w wysokości 723 milionów złotych - mówi prezes Chróstny. I dodaje, że decyzja stwierdzająca nieuczciwość systemu rabatowego Jeronimo Martins Polska ułatwi dostawcom dotkniętym tymi praktykami uzyskanie odszkodowania w postępowaniach cywilnych.

UOKiK prowadzi też postępowanie wyjaśniające, dotyczące rabatów retro uzyskiwanych przez inne sieci handlowe działające w Polsce. - Szansą na uniknięcie dotkliwych sankcji jest natychmiastowa zmiana niekorzystnych dla dostawców mechanizmów stosowania rabatów retrospektywnych – mówi Chróstny. I zachęca, by przedsiębiorcy i rolnicy, działający w branży rolno-spożywczej, którym duży kontrahent narzuca niekorzystne warunki współpracy, zawiadomili UOKiK.

Stanowisko sieci Biedronka w sprawie decyzji Prezesa UOKiK

Jerónimo Martins Polska stanowczo sprzeciwia się stronniczej, pozbawionej podstaw prawnych i faktycznych decyzji nałożonej przez UOKiK, a tym samym uważa ją za niesprawiedliwą i niezasłużoną. Co więcej, UOKiK podjął tę decyzję nie przestrzegając należytych procedur prawnych, nawet nie wysłuchując dostawców. Największa liczba podmiotów objętych postępowaniem to dostawcy żywności przetworzonej. Wbrew temu, co ogłosił publicznie Prezes UOKiK, dostawcy owoców i warzyw są reprezentowani w tej sprawie w niewielkiej liczbie, a jeśli już – są to głównie importerzy.

Decyzja UOKiK świadczy o niezrozumieniu charakteru prowadzenia działalności gospodarczej oraz dynamiki negocjacji. Rabaty, o których mówi publicznie Prezes UOKiK, są w rzeczywistości uzgadniane z góry przez obie strony umowy i mają zastosowanie do obrotu osiągniętego w określonym okresie.

Negocjacje z Biedronką są zawsze transparentne i uczciwe, a ich nadrzędnym celem jest budowanie długotrwałych relacji, niezbędnych dla zachowania ciągłości łańcucha dostaw sieci. Wbrew stanowisku UOKiK, negocjacje przede wszystkim mają na celu przyniesienie korzyści polskim konsumentom, pozwalając sieci Biedronka zaoferować wspólnie z jej partnerami najwyższą jakość w najniższych cenach nieprzerwanie od 25 lat.

Ubolewamy nad tym, że ta niesprawiedliwa decyzja oraz agresywność formy i treści jej ogłoszenia pojawia się w szczególnie trudnym czasie, kiedy Biedronka znajduje się na pierwszej linii wsparcia klientów we wspólnym wysiłku walki z pandemią, jednocześnie przyczyniając się do wzmocnienia polskiej gospodarki.

W tym świetle z całą mocą i zaangażowaniem będziemy dochodzić swoich racji w sądzie. Głęboko wierzymy, że polskie sądy zbadają tę sprawę kompleksowo, obiektywnie i bezstronnie oraz, że sprawiedliwości stanie się zadość.

-------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bogna Kisiel

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Niskie ceny w tej sieci nie biorą się z niczego - jak nie można już bardziej zejść z marży, to oszukuje się dostawców. Klientów zresztą także, bo "pomyłki" w cenach pomiędzy przywieszką, a systemem zdarzają się tu znacznie, znacznie częściej jak u innych. Do tego jeszcze czasami brak cen w ogóle - pół biedy, jak towar ma kod paskowy, to można podejść i zeskanować w czytniku, ale jak coś jest na wagę ?

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.