UWAGA! TVN w Świętochłowicach: Skatowali Darka, bo zwrócił im uwagę [WIDEO + ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Gola
UWAGA! TVN/x-news, zdjęcia: Arkadiusz Gola

UWAGA! TVN w Świętochłowicach: Skatowali Darka, bo zwrócił im uwagę [WIDEO + ZDJĘCIA]

UWAGA! TVN/x-news, zdjęcia: Arkadiusz Gola

UWAGA! TVN w Świętochłowicach: To miał być normalny nocny dyżur w Centrum Kultury w dzielnicy Lipiny w Świętochłowicach. Pan Darek był dozorcą. Zginął, bo zwrócił uwagę młodym mężczyznom na ich zachowanie...

ZOBACZ WIĘCEJ:
Nastoletni bandyci skatowali na śmierć mężczyznę, bo zwrócił im uwagę, żeby nie wybijali szyb

UWAGA! TVN w Świętochłowicach: Pan Darek i pani Barbara byli dozorcami w Centrum Kultury w dzielnicy Lipiny w Świetochłowicach.

- Miałam dyżur nocny. Pojechaliśmy razem do pracy. O godzinie 2:35 usłyszeliśmy trzask szyby. Wychodząc z budynku zobaczyliśmy, że młodzież przyśpieszyła kroku. Było czterech chłopców, jedna dziewczyna. On się odwrócił i powiedział: "Basia dzwoń na policję". Wbiegłam do budynku po telefon. Wybiegłam z telefonem na zewnątrz. Oni wulgarnie się do niego odnosili, różne przekleństwa leciały. Oni szli w kierunku niego, a on się cofał - opowiada pani Barbara, partnerka zabitego Dariusza.

- Zwrócił tym młodym ludziom uwagę na niestosowność zachowania. Uwaga spotkała się z agresją w kierunku jego osoby. Doszło do szarpania i wymiany zdań. Ten mężczyzna został przewrócony i pobity. W pewnym momencie udało mu się wyswobodzić i odejść kawałek. Nie wiem, czy to obawa przed powiadomieniem policji czy innej osoby spowodowała ponowny atak agresji dwóch napastników. Napastnicy pobiegli w kierunku mężczyzny, a ten zaczął uciekać. Dobiegli do niego, przewrócili i zaczęli kopać po całym ciele - opowiada Andrzej Sikora z Prokuratury Rejonowej w Chorzowie.

KLIKNIJ I CZYTAJ:
CZY WARTO REAGOWAĆ I NARAŻAĆ SIĘ NA ŚMIERĆ?

CZYTAJ KONIECZNIE ROZMOWĘ Z LEKARZEM ZE SZPITALA W BYTOMIU:
DR PIENIĄŻEK: STAN KLINICZNY PACJENTA GWAŁTOWNIE SIĘ POGARSZAŁ

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, od razu zatrzymali sprawców. Zabrali też na komendę pobitego mężczyznę, który chciał złożyć zeznania. W trakcie przesłuchań mężczyzna nagle stracił przytomność. Policjanci natychmiast wezwali pogotowie.

- Pacjent miał krwiaka nadtwardówkowego, jego stan pogarszał się bardzo szybko. Kiedy do nas przyjechał, był już w stanie skrajnie ciężkim. Z tego powodu, po dokonaniu wszystkich procedur, pojechał na salę operacyjną i tam był operowany. Ten krwiak już doprowadził do bardzo ciężkich uszkodzeń ważnych struktur mózgowych - mówi dr n. med. Jerzy Pieniążek, neurochirurg ze Szpitala Wojewódzkiego w Bytomiu.

Pan Dariusz zmarł w szpitalu po czterech dniach od zdarzenia. Przebywający na wolności pod dozorem policji nastolatkowie, którzy pobili mężczyznę, zostali aresztowani.

- Zdołano ustalić role poszczególnych osób w tym zdarzeniu i wyodrębniono dwie osoby, które brały udział w tym pierwszym etapie tego zdarzenia, jak i końcowym, pobiciu, kiedy mężczyzna uciekał. Tym osobom postawiono zarzuty pobicia za skutkiem śmiertelnym - wyjaśnia Andrzej Sikora z Prokuratury Rejonowej w Chorzowie. - Znam te osoby. Jeden z nich to syn sąsiada. Pamiętam, jak był małym chłopcem, dorastał. Drugi korzystał z zajęć, przychodził na różne przedstawienia do domu kultury. Nie przypuszczałam, że taka agresja w nich rośnie - przyznaje pani Barbara, partnerka zabitego Dariusza.

18-letni Kamil K. mieszka tylko z ojcem, w tej samej kamienicy, co pani Barbara. Jego ojciec dużo pracuje w kopalni i wciąż nie ma go w domu. Kamila wszyscy sąsiedzi dobrze znają, bo jest jednym z najbardziej agresywnych nastolatków na osiedlu.

Drugi sprawca, 19-letni Kamil K., mieszka w sąsiednim bloku na tym samym osiedlu. Wychowywał się w dobrej, religijnej rodzinie.

Śmiertelnie pobity mężczyzna z zawodu był ratownikiem górniczym. Wielokrotnie brał udział w najbardziej niebezpiecznych akcjach w kopalni. Wychował dwóch dorosłych synów.

- Pokazywał nam, co jest w życiu złe, czego nie robić, co robić, żeby być lepszym człowiekiem. Nigdy się nie denerwował. A jeśli się zdenerwował, to ta złość trwała pięć minut. Był wiecznie uśmiechnięty, żartował, każdemu pomagał. Nie zdarzyło się, żeby komuś kiedykolwiek odmówił pomocy. W przyszłości chciałbym być ratownikiem, iść w ślady ojca. I tak już poszedłem w jego ślady, pracując na kopalni. Dlatego w przyszłości może uda mi się iść na ratownika - mówi Mateusz Miklaszewski, syn zabitego Dariusza.


*Waloryzacja rent i emerytur 2015 PODWYŻKA NIE DLA WSZYSTKICH JEDNAKOWA
*16-letni Wojtek z Piekar zmarł na lekcji WF. Szok w szkole ZDJĘCIA
*Zielony jęczmień na odchudzanie? Tak! To działa. Właśnie zielony jęczmień stosują gwiazdy TV
*Koncert Linkin Park w Rybniku POZNAJ SZCZEGÓŁY + BILETY
*Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

UWAGA! TVN/x-news, zdjęcia: Arkadiusz Gola

Komentarze

18
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

sylwia

Nikt nie wie co to byl za czlowiek ten pan darek niby dobry wolontariusz nic nie prawda ja bede bronila kamila i moja rodzina tez zamy go od urodzenia i ci ludzie ktorzy byli wypytywani w reportazu to sami alkoholicy bezrobotni to jakas masakra znam ich wszystkich kamila rodzice wychowywali go i jego rodzenstwo jak najlepiej i mam do tej rodziny wielki SZACUNEK jak tylko moge to pomoge a wy zjeba.... Sie od nich jestem w kontakcie z nimi i tego niezmienie przekreslacie ludzi przez wypadek jestescie beznadziejni my nie jestesmy z warszawy kazdy musi sie radzic na lipinach sam a dlaczego psy nie wezwali karetki to w tym momencie bardziej jest wina po stronie palow kodeks znaja

Andzia

Brak dyscypliny w domu i szkole daje takie efekty.
Jeśli dalej będziemy propagować bezstresowe wychowanie, a kary wymierzane przez sądy będą nie proporcjonalne do czynu, to za niedługo przeciętny człowiek będzie bał się wyjść z domu w biały dzień...
Panu Dariuszowi nic już życia nie zwróci, ale to nie znaczy, że już nie ma tematu.
Niech ta niezasłużona śmierć niewinnego człowieka da nam wszystkim do myślenia - co zrobić, żeby w przyszłości uniknąć kolejnych przypadków tego typu.
Ile jeszcze niewinnych ludzi musi oddać życie, żeby coś się zmieniło?(...)

antycep

Kolejny "sukces" milicji!!!

Tekla

A gdzie moja wypowiedz , że Lipiny to wzorzec getta zbrodni biedy i beznadziejności jakich na Śląsku coraz więcej . Rezultat kolonialnego wyzysku Śląska i Ślązaków.

#.

Z czym Polacy mają problem? Z polskimi wzorcami zachowań? Młodzi, pijani (wg świadków religijni) przestępcy zaatakowali poniemiecką salę teatralno-balową (obecne centrum kultury w stanie agonii). Postąpili jak ich przodkowie "powstańcy". Postąpili zgodnie z wzorcami zachowań, zaszczepionymi np. przez niejakiego księdza Brząkalika, który w trakcie odsłaniania pomnika polskiego idioty - "powstańca śląskiego" na Lipinach pomylił "Spiritus Sanctus" z "Spiritus Ethylalkohol". Był tak pijany, że ledwo mógł ustać na nogach. Promujecie negatywne wzorce zachowań, które przechodzą z ojca na syna.
Przy kościele na Lipinach, w czasach, w których wybudowano kościół, postawiono również rzeźbę, przedstawiającą ukrzyżowanie Chrystusa: "Es ist vollbracht" (podpis jest dwujęzyczny, również w języku polskim). Rzeźba miał przypominać mieszkańcom miejscowości, o konieczności doskonalenia się, o tym by ofiara nie poszła na marne. Niestety, nad obecnymi Lipinami można "postawić krzyżyk" i odśpiewać arię z Johannes-Passion, a rodzinie zmarłego złożyć wyrazy współczucia. Tak prezentuje się przyszłość śląskich miast.

Ja

Słuchałem reportażu na żywo ja się pytam gdzie jest Polskie prawo?
Czy każdy człowiek bez winy ma prawo przechodzić przez ulicę i zostac skatowanym?
To jest nienormalne ...ile miałem takich sytuacji idąc ulica banda" dzieci " bandytów zaczepiała mnie do bicia czy nikt i nic nie potrafi się z tym zrobić ? To jest chore KARy! KARy w wiezieniu wysokie!!

hydla

jaki panstwo tako reszta
komornik chory,a hop vinny
bandzior yes niyvinny
bo kto rzadzi,,,,,,y hihihi

Hop z Lagiewnik

W Lipinach i Chropaczowie chacharstwo bylo jest i bedzie.

jorgu

Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, żeby w nocy wdawać się w dyskusje z pijanymi bandziorami. W takich sytuacjach, dzwonisz na policję (i tak nie przyjadą) ale w przypadku konieczności obrony własnej, sąd rozpatrzy telefon na policję na twoją korzyść, urywając ci 1/3 wyroku. Co do samej policji, to trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby ofiarę bójki wieźć na komisariat zamiast na pogotowie. Policjanci są współwinni śmierci tego faceta, gdyby od razu trafił do szpitala może przeżyłby!

Bercik

W tym Dzikim Kraju!!!!! rzadzonym przez KK to jest normalne????????? Bezprawie na kazdym Kroku!!!! a o Sadach ani nie wspomne!!! Oto wasza wymazona Demokracja i EU !!!!!!!! W polsce powinna byc Demokracja made in USA!!!! i to by poskutkowalo!!!!!!!

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.