W Goduli powstał pierwszy rudzki browar rzemieślniczy [WIDEO, MAPA]

Czytaj dalej
Fot. Magdalena Mikrut-Majeranek
Magdalena Mikrut

W Goduli powstał pierwszy rudzki browar rzemieślniczy [WIDEO, MAPA]

Magdalena Mikrut

Piwo niejedno ma imię. Są piwa górnej i dolnej fermentacji, koźlaki, marcowe, cascadian dark ale, barleywine, czy russian imperial stout. Na całym świecie istnieją setki stylów piwnych. Bursztynowy trunek znany jest od kilku tysiącleci. Prawdopodobnie jako pierwsi piwo warzyli Sumerowie, wykorzystując do tego celu jedynie chleb i wodę. To nim raczyli się starożytni budowniczowie, średniowieczni rycerze, czy polscy sarmaci. Jego popularność nie gaśnie. W ciągu ostatnich kilku lat zaobserwować można renesans małych, rzemieślniczych browarów i odwrót od piwa serwowanego przez wielkie koncerny. W Polsce w ciągu 5 lat powstało przeszło 200 małych browarów.

- Od kilku lat w Polsce trwa tzw. „piwna rewolucja”, a my chcemy być jej częścią. Jesteśmy rudzianami i to tu chcemy realizować nasze pomysły - mówią Agnieszka i Rafał Skórka, właściciele powstającego w Rudzie Śląskiej - Goduli browaru „Alternatywa”. Obiekt nie jest jeszcze otwarty, ale już teraz, jak mówią właściciele, urywają się telefony. - Ludzie pytają, kiedy otwieramy browar. Kiedy jest ładna pogoda często tu zaglądają i dopytują - zdradza pani Agnieszka. Właściciele w planach mają otwarcie letniego ogródka, a w dalszej perspektywie i knajpy. - Marzy nam się przytulna knajpka, w której będziemy proponowali naszym gościom piwa odpowiednie do zamawianych dań - mówi Agnieszka Skórka. - Wszyscy wiedzą, że do konkretnych potraw dobiera się pasujące wina, ale mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że podobnie jest z piwami - dodaje.

Rudzki browar nosi nazwę „Alternatywa” nie bez kozery. - Staramy się budować naszą markę jako alternatywę dla piw koncernowych - wyjaśnia właścicielka. Nazwy piw także będą przewrotne. - W Polsce jest wiele browarów, które tworzą ciekawe, ale czasem trudne do zapamiętania nazwy. U nas będzie inaczej - dodaje. - Chcemy zaproponować prosty, ale alternatywny system. Nasze piwa będą oznaczane kolejnymi numerami. Każdy z nich odnosi się do konkretnego stylu piwnego. Chcielibyśmy, żeby ludzie zamiast nazwy piwa, zwracali uwagę na styl piwny - precyzuje pan Rafał. - To ważne, ponieważ piwa koncernowe dostępne na rynku smakują niemal tak samo, a przez to wiele osób krytykuje smak bursztynowego trunku. Dzieje się tak, ponieważ w Polsce nie ma rozwiniętej kultury piwnej, nie promuje się różnorodności stylów piwnych - podkreśla pani Agnieszka.

Zaczęło się od wertowania książek i artykułów poświęconych piwowarstwu, potem były internetowe blogi. Dziś pan Rafał wie naprawdę wiele o światowym piwowarstwie. Do tej pory warzył piwo w domu. - Mąż co jakiś czas w niedziele znikał na 10 godzin i warzył domowe piwo. Po kilku latach stwierdziliśmy, że musimy coś zmienić w naszym życiu - wspomina pani Agnieszka. - Trzymam na pamiątkę po dwie sztuki piwa z każdego warzenia - dodaje pan Rafał.

Jeździli na wycieczki po polskich i europejskich browarach, poznawali technologie, a teraz sami postanowili spróbować swoich sił w tej branży. Od słów przeszli do czynów. Teraz mają okazję podzielić się swoją pasją z rudzianami. Wraz z właścicielami w browarze pracuje dwóch piwowarów. Wszyscy należą do śląskiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych. - Mamy wykwalifikowanych pracowników, ale mąż uwielbia sam wszystkiego doglądać - dodaje Agnieszka Skórka. - Pan Zenon, jeden z naszych piwowarów, wygrał jeden z prestiżowych konkursów warzenie piwa, czyli Kuźnię Piwowarów, który organizuje browar Jan Olbracht z Piotrkowa Trybunalskiego - mówi Rafał Skórka. - Drugi z piwowarów jest sensorykiem, sędzią piwowarskim i pracownikiem naukowym Politechniki Śląskiej. To fachowiec - komentuje pani Agnieszka. Taki sensoryk piwa ma nie lada zadanie. Musi wykazać się nieprzeciętnymi zdolnościami do wykrywania aromatów i smaków trunku, ale i wad piwa oraz wiedzą na temat browarnictwa. Musi on wiedzieć jak pachnie i smakuje każdy ze stylów piwnych.

Budynek, w którym mieści się browar „Alternatywa” niegdyś wykorzystywany był jako… piekarnia. Jest dobrze zlokalizowany, położony w zacisznym miejscu, tuż obok ogródków działkowych przy ul. Karola Goduli. - Kupiliśmy go w kwietniu ubiegłego roku od „Społem”. Po dawnej piekarni została jedynie ściana z piecami - precyzuje pan Rafał. Początkowo browar miał znajdować się w Nowym Bytomiu, obok huty „Pokój”. Właściciele „Alternatywy” upatrzyli sobie działkę, zapłacili za czasową dzierżawę, otrzymali nawet decyzję środowiskową. - W zasadzie wszystko było pewne, ale po weryfikacji map górniczych okazało się, że w tym miejscu znajduje się uskok górniczy „Sara”, a to przesądziło o zakazie budowy browaru w tym miejscu - wspomina pani Agnieszka. Obecny obiekt znaleźli w ciągu dwóch tygodni. - To było zrządzenie losu - dodaje pan Rafał. W poniedziałek, 27 lutego, otrzymali ostatnią decyzję urzędową. Dostali zielone światło. - Siedzieliśmy jak na szpilkach. Kiedy otrzymaliśmy informację, że wszystko jest w porządku, od razu we wtorek rozpoczęliśmy warzenie - zdradza pani Agnieszka.

Browar już ruszył, a otwarcie sklepiku nastąpi 10 kwietnia. Znajdziemy tu nie tylko piwo, ale i rozmaite produkty piwne jak np. kosmetyki m.in. szampony i balsamy. Państwo Skórka pierwsze warzenia mają już za sobą. - Pierwsze piwa w 5 stylach będą gotowe w kwietniu - dodaje właścicielka. Jakie piwa będą serwowane w rudzkim browarze? - Przygotujemy piwa w stylu APA, będzie też wariacja na temat piwa pszenicznego i porter. - Nie bałtycki, a angielski z finezyjną nutą - podkreśla pan Rafał. Pozostałe gatunki to tajemnica. - Szczegóły zdradzimy dopiero w kwietniu, podczas premiery - mówią zgodnie właściciele.

Piwowarstwo to nie tylko pasja, ale i ciężka praca i styl życia. Aby zostać piwowarem trzeba spełnić kilka warunków, jednakże najważniejsza jest schludność i ogromna wiedza. – Największą rolę odgrywa czystość. Jeżeli ktoś ma skłonności do bałaganiarstwa nie może oczekiwać, że wyjdzie mu dobre piwo. Jeżeli do piwa dostaną się tzw. dzikie drożdże, to koniec – wyjaśnia pan Rafał. – Aczkolwiek są style piwne, które polegają na kontrolowanym zakażeniu drożdżami dzikimi, jak w przypadku piwa lambic, pochodzącego z Belgii – dodaje. Warto zaznaczyć, że to metoda fermentacji wskazanego piwa za pomocą szczepów dzikich drożdży jest najstarszą znaną metodą produkcji piw. 

Piwny biznes to nie tylko warzenie i sprzedawania piwa. - Chcemy postawić na edukację. Będziemy organizować warsztaty, pokazy warzenia domowego piwa i wycieczki po browarze - zapowiadają właściciele. - Pokażemy, że piwowarstwo to także styl życia. Latem można będzie skosztować lekkiego, cytrusowego piwa, a w zimie mocniejszego, piernikowego - mówi pani Agnieszka.

Dobrych piw na świcie nie brakuje. - od jakiegoś czasu bardzo popularne było piwo w stylu India Pale Ale – mówi pan Rafał. To bardzo charakterystyczne piwo z mocnym, ale cytrusowym aromatem i wyraźną goryczka. Od tego stylu rozpoczęła się piwna rewolucja na świecie i w Polsce. – Niegdyś Brytyjczycy wysyłali piwo na statkach do swoich zamorskich kolonii, m.in. do Indii. Aby przetrwało długą drogę morską, musiało zostać zakonserwowane. Wiadomo, że chmiel konserwuje, dlatego też piwa brytyjskie były wówczas mocno chmielone– dodaje. Moda na ten styl piwny powróciła. – To jeden z najpopularniejszych stylów w polskim świecie kraftowym – dodaje pani Agnieszka. 

Premiera browaru „Alternatywa” połączona z degustacją piwa będzie miała miejsce 8 kwietnia w multitapie „Absurdalna” w Katowicach, natomiast otwarcie sklepiku w browarze „Alternatywa” nastąpi 10 kwietnia.

Magdalena Mikrut

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.