W wakacje turystów na Opolszczyźnie nie brakowało. Jesień dla firm z branży nie zapowiada się optymistycznie

Czytaj dalej
Fot. foto krzysztof swiderski/archiwum nto
Edyta Hanszke

W wakacje turystów na Opolszczyźnie nie brakowało. Jesień dla firm z branży nie zapowiada się optymistycznie

Edyta Hanszke

Wakacyjne wyjazdy Polacy realizowali na Opolszczyźnie raczej w małych rodzinnych grupach niż przez biura podróży. Przyjeżdżali z najdalszych zakątków kraju.

Epidemia spowodowała, że wiele osób poszukiwało na rodzinne urlopy miejsc mniej znanych, poza głównymi szlakami i tak trafiali na Opolszczyznę z najodleglejszych zakątków kraju: podkarpacia, lubelskiego czy warmińsko-mazurskiego - wyjaśnia Piotr Mielec, dyrektor Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. - Zyskały na tym na przykład gospodarstwa agroturystyczne.

Ale nie tylko. Tomasz Ganczarek, prezes Zamku Moszna, mówi, że za sprawą takich indywidualnych wyjazdów, w lipcu i sierpniu tego roku liczba turystów i gości hotelowych w tym najbardziej chyba rozpoznawalnym w naszym regionie miejscu turystycznym była podobna jak w przed rokiem.

Jednak dwa wakacyjne miesiące, to za mało, żeby nadrobić zaległości powstałe od marca, kiedy wirus zatrzymał polską gospodarkę, a szczególnie turystykę. Tym bardziej, że prognozy na kolejne miesiące nie napawają optymizmem.

Pozostało jeszcze 63% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Edyta Hanszke

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.