Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Bartłomiej Romanek, Janusz Strzelczyk

Prezydent Częstochowy prosi prezesa Prawa i Sprawiedliwości o reaktywację województwa

W Częstochowie organizowane są m.in. happeningi, biegi, marsze pod hasłem powrotu województwa częstochowskiego. Nostalgia za wojewódzką stolicą jest W Częstochowie organizowane są m.in. happeningi, biegi, marsze pod hasłem powrotu województwa częstochowskiego. Nostalgia za wojewódzką stolicą jest bardzo duża
Bartłomiej Romanek, Janusz Strzelczyk

Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk wysłał w czwartek list do prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o przyspieszenie prac nad reaktywacją województwa częstochowskiego. Prezydent tłumaczy, że w tej sprawie zgłasza się do „najwyższej instancji” i „strażnika obietnic wyborczych PiS”.

Po wyborach w 2015 roku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość uzyskało większość w Sejmie, rozgorzała dyskusja o reaktywacji województwa częstochowskiego. Wówczas prezydent Częstochowy, Krzysztof Matyjaszczyk napisał w tej sprawie list do premier Beaty Szydło. W grudniu w tej sprawie specjalne stanowisko podjęła Rada Miasta.

Na obydwa pisma odpowiedział, Sebastian Chwałek, ówczesny podsekretarz, a obecnie sekretarz w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wiceminister tłumaczył w nim, że zmiany na mapie Polski wymagają analiz, a także dodawał, że w tej sprawie nie są prowadzone żadne prace.

- Wysłałem kolejne listy do premier Beaty Szydło i prezydenta RP, Andrzeja Dudy. Ponieważ nie otrzymałem odpowiedzi na żadne z nich, zdecydowałem się wystąpić do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego - tłumaczy prezydent Krzysztof Matyjaszczyk.

Prezydent Częstochowy skierował list na ręce prezesa Kaczyńskiego, bo jak twierdzi jest on „szefem partii mającej większość w polskim parlamencie, czyli osobą, która ma dziś decydujący wpływ na sprawy Polski”.

W liście prezydent powołuje się na wcześniejsze słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który twierdził, że tworząc mapę administracyjną Polski popełniono błędy, w wyniku których pokrzywdzona jest m.in. Częstochowa. Prezydent wyraża zaniepokojenie słowami ministra Mariusza Błaszczaka, który odpowiadając w Sejmie na pytanie posłanki Izabeli Leszczyny, stwierdził, że o nowym województwie częstochowskim może być mowa dopiero w następnej kadencji.

- A Częstochowa nie ma już czasu. Prace nad województwem powinny być bowiem zsynchronizowane z kalendarzem programowania środków europejskich, aby nowy region mógł być brany pod uwagę przy rozdziale funduszy w nowej perspektywie po 2020 roku. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że województwo śląskie przekroczy wskaźnik 75 średniego PKB, co powoduje, że Częstochowa i region nie będą mogły korzystać z pełni unijnych środków - tłumaczy prezydent Matyjaszczyk.

Zdaniem profesor Małgorzaty Myśliwiec wola lokalnych społeczności nie powinna być bagatelizowana przez rządzących. - Obietnic wyborczych trzeba dotrzymywać - mówi prof. Małgorzata Myśliwiec, specjalistka od systemów politycznych państw z Uniwersytetu Śląskiego. - Jest wola lokalnych społeczności, w Częstochowie i w Bielsku-Białej. Ta wola powinna być uszanowana przez rządzących. Przed tworzeniem województw powinny zostać przeprowadzone lokalne referenda w tej sprawie

- Podział kraju wprowadzony w 1998 roku był podyktowany interesem politycznym. Nie uwzględniał interesów obywateli i lokalnych społeczności. Nie było konsultacji społecznych, nikt nie pytał obywateli, czy chcą takich zmian. W ostatniej kampanii wyborczej padły deklaracje polityczne, ale to nie była spójna, przemyślana koncepcja - dodaje prof. Myśliwiec.

W PiS wielkim bojownikiem walki o woj. częstochowskie jest poseł tej partii, ostatni wojewoda częstochowski, Szymon Giżyński. Poseł Giżyński podkreśla, że województwo powstanie, ale działania prezydenta Matyjaszczyka spotykają się z jego ostrą krytyką.

Głos z Podbeskidzia

Na Podbeskidziu pomysły, by reaktywować byłe województwo bielskie lub część subregionu województwa śląskiego (m.in. Żywiecczyznę) przyłączyć do Małopolski pojawiają się regularnie co jakiś czas. Pomysł te mocno wspierają m.in. Stowarzyszenie Beskidzki Dom czy Stowarzyszenie Niezależni BB.

Na początku lipca swoje zdanie wyraził także burmistrz Żywca Antoni Szlagor: - Chciałbym niniejszym zaproponować, aby do dyskusji na temat nowego podziału administracyjnego włączyć temat powstania województwa podbeskidzkiego - napisał na swoim profilu na Facebooku. - Wszyscy pamiętamy woj. bielskie, pomimo licznych protestów zostało ono zlikwidowane przy ostatniej reformie administracyjnej. Moim zdaniem, wbrew logice. Było to jedno z najlepiej prosperujących pod względem gospodarczym województw (przy podziale kraju na 49 województw), miało jedną z najmniejszych stóp bezrobocia w kraju, było prężnie rozwijające się, na dodatek położone przy dogodnych szlakach komunikacyjnych. Burmistrz przekonuje, że nowe województwo miałoby spory potencjał gospodarczy. Ze swoim apelem zwrócił się do pięciu posłów PiS z okręgu wyborczego nr 27, bo jak stwierdził, opcja rządząca ma największą moc sprawczą. Posłowie PiS z Podbeskidzia nie zabrali głosu w tej sprawie.
(Jacek Drost)

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Zachodniego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Zachodniego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Zachodniego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Bartłomiej Romanek, Janusz Strzelczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.