Wieża szybu Anna przypomina o zamkniętej kilkanaście lat temu KWK Sosnowiec [ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Tomasz Szymczyk

Wieża szybu Anna przypomina o zamkniętej kilkanaście lat temu KWK Sosnowiec [ZDJĘCIA]

Tomasz Szymczyk

W dorosłość wchodzi właśnie pierwsze pokolenie sosnowi-czan, które może nie kojarzyć Sielca z górnictwem. Stoi, co prawda, wieża szybu Anna, gdzie dziś działa ścianka wspinaczkowa Poziom 450, ale pejzaż ul. Narutowicza z bardziej monumentalnymi wieżami szybów Sosnowiec i Szczepan to już przeszłość. KWK Sosnowiec wydobycie zakończyła w grudniu 1997 roku. Wciąż pamiętają ją dawni górnicy.

- Kiedy przyszedłem do pracy, był to typowy XIX-wieczny ciasny i stary zakład, w którym można by robić filmy z tego czasu. Rozpoczynał się proces modernizacji kopalni. Oddano nowy poziom wydobywczy 450, zbudowano też nowy zakład przeróbczy - opowiada Stefan Bielecki, wieloletni główny inżynier mierniczy kopalni. - Moim drugim hobby jest historia. Brałem udział w tworzeniu pierwszej monografii kopalni w 1976 roku. Teraz napisałem monografię kopalni, która znajduje się obecnie w Muzeum w Sosnowcu. Jest tam sporo różnych zdjęć, które są istotne. Idąc wzdłuż dawnego ogrodzenia kopalni nasi byli pracownicy nie za bardzo mogli sobie uzmysłowić, jak poszczególne obiekty wyglądały. Tu stały przecież szyby. Pamiętam, jak z wytyczałem osie szybu Szczepan, który do 2014 roku funkcjonował jako studnia odwadniająca - wspomina.

Kopalnia Sosnowiec to część historii Zagłębia. To stąd w lutym 1905 roku udali się robotnicy do huty Katarzyna, gdzie otworzyło do nich ogień wojsko carskie. Przez wiele lat członkiem POP był tu Edward Gierek. Górnicy wspominają, że zakład nie miał z tego tytułu specjalnych profitów, ale gdy przyjeżdżał, wokół odbywało się wielkie sprzątanie. - Były to wizyty typowo propagandowe. Nasi pracownicy często byli pokazywani w telewizji. Pamiętam, że też występowałem - śmieje się Stefan Bielecki.

Nazwa KWK Sosnowiec pojawiła się w 1946 roku. Wcześniej zakład funkcjonował jako Hrabia Renard. W latach 50. była to za to kopalnia Stalin. W 1976 roku hucznie świętowano stulecie kopalni. Piętnaście lat później było już zupełnie inaczej.Pierwsza decyzja o likwidacji zapadła już w 1991 roku, ale potem kilkakrotnie ją przesuwano. Kres działalności zakładu jednak nadszedł. Górnicy pamiętają doskonale moment, gdy maszyna wyciągowa szybu Szczepan wydobyła na powierzchnię ostatni węgiel.

- Ta tona została wydobyta 31 grudnia 1997 roku, ale uroczystość była już 2 stycznia 1998 roku - mówi Stefan Bielecki.

- Są takie momenty, które człowiek wspomina z łezką w oku. Ja przypominam sobie z kolei godzinę i moment wyłączenia zasilania rozdzielni DC na poziomie 450 metrów zasilającej wentylatory przewietrzania dołu kopalni i pompy głównego odwadniania. Na zawsze pozostanie również w pamięci ostatni wyjazd w nocy kopalni - dodaje Antoni Tutak, w ostatnim okresie działalności kopalni kierownik oddziału elektrycznego.

- To było 10 stycznia 2001 roku. Wtedy kopalnia przestała oddychać. Jej serce przestało bić - przypomina Mirosław Kluza, ówczesny kierownik robót górniczych.

W ostatnim okresie swojej działalności KWK Sosnowiec wydobywała węgiel spod pogranicza Sosnowca i Będzina. Złoża pod centrum miasta były już wówczas dawno wyeksploatowane. Już po wojnie wydrążono szyb Ostatek, który znajdował się na wysokości stacji PKP w Bę-dzinie, pomiędzy dzisiejszymi halami magazynowymi. Zjazdy i wydobycie odbywały się jednak szybami na zakładzie głównym. - To było nadanie, które zarejestrowało Gwarectwo Hrabia Re-nard. Tak się wówczas nazywało i nazwa ta stała się znamienna dla historii kopalni Sosnowiec - wyjaśnia Stefan Bielecki.

Trochę węgla po „Sosnowcu” wciąż zalega jednak pod miastem. To chociażby pokład 509. Wcześniej eksploatowano pokład 510, który tutaj miał 12 metrów grubości (na Kazimierzu-Juliuszu czy Paryżu nawet 28 metrów) czy pokład 409, który górnicy porównywali do tortu z racji pasów węgla i pasów łupków. Nie licząc Okrąglaka - dawnej kopalnianej przychodni zdrowia - oraz Domu Przyjęć Sielec - wcześniej górniczej stołówki, a także wieży szybu Anna niewiele pozostało pamiątek po dawnej kopalni.

- Ubolewamy, że została tylko ta wieża. Miasto nie zajęło stanowiska i nie umiało zagospodarować tych obiektów, które były jeszcze poza „Anną” i nadszybiem. Była m.in. stara parowozownia, warsztaty, dyrekcja. Na szczęście znalazł się prywatny inwestor, bo inaczej ta wieża też poszłaby do rozbiórki. Nie byłoby żadnego śladu, nie licząc monografii, która, miejmy nadzieję, zostanie wydana - mówi Antoni Tutak.

Mirosław Kluza przypomina, że kopalnia Sosnowiec to nie tylko wydobycie węgla, ale też liczne inwestycje w mieście. - Kopalnie i wtedy, i teraz postrzegane są przez przywileje górnicze, ale też ciężką pracę. Kopalnia oddziaływała też na całe środowisko i społeczeństwo tego miasta. Osiedle Stulecia, szkoły górnicze, Okrąglak czy Stadion Zimowy - to wszystko było wybudowane przez kopalnię. Trzeba o tym mówić, by ludzie wiedzieli, że górnictwo to nie tylko Barbórka i ordery - podkreśla.

- Mało znaną rzeczą jest to, że dzięki kopalni powstała szkoła muzyczna na Wawelu. Wydobywaliśmy stamtąd węgiel. Udało się w ramach rekompensaty za szkody górnicze pozyskać pieniądze na pierwsze prace - dodaje Stefan Bielecki.

Górnikom „Sosnowca” po latach pozostały już tylko barbórkowe spotkania. Podczas tegorocznego mieli żal, że tuż przy wagoniku przy „Annie” wykopano wielką dziurę pod słup oświetleniowy.

- Wykopki mają się zakończyć, gdy zakończy się remont przejścia podziemnego. W każdym razie wagonika nikt nie będzie ruszał. Zostanie na swoim miejscu - mówi Krzysztof Polaczkiewicz z biura prasowego Urzędu Miejskiego.

Tomasz Szymczyk

Dziennikarz i redaktor Dziennika Zachodniego, aktualnie szef działu Śląsk. Piszę o najczęściej o kolei w województwie śląskim oraz historii Śląska i Zagłębia. Lubię spędzać aktywnie czas na rowerze lub na górskich szlakach. Jesienią obowiązkowy punkt tygodnia to grzybobranie. Zapraszam do kontaktu: t.szymczyk@dz.com.pl, twitter: @SzymczykT

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.