Jacek Wierciński

Właścicielem pomnika ks. Jankowskiego była parafia, a pozew wraca do Gdańska

Właścicielem pomnika ks. Jankowskiego była parafia, a pozew wraca do Gdańska Fot. Anna Kazińska-Olejniczak
Jacek Wierciński

Sprawcy nielegalnego obalenia figury ks. Henryka Jankowskiego przyznali się od razu, gdy lutowej nocy pomnik runął, ale dopiero po pół roku udało się ustalić, kto jest w tej sprawie pokrzywdzonym. Natomiast pozew sióstr nieżyjącego duchownego przeciw wydawcy „Gazety Wyborczej” ostatecznie rozpatrzy gdański sąd.

Gdy w nocy z 20 na 21 lutego runął posąg prałata przy gdańskiej bazylice Świętej Brygidy, gdzie był on wieloletnim proboszczem, nic nie wskazywało, że śledztwo w tej sprawie okaże się takim problemem.

Działacze, którzy dobrowolnie oddali się w ręce policji, do sfilmowania i upublicznienia akcji zaprosili Tomasza Sekielskiego, autora opublikowanego później, poświęconego zjawisku pedofilii w Kościele katolickim filmu „Tylko nie mów nikomu”.

Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jacek Wierciński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.