Wojewoda Wieczorek: W sprawie placu Szewczyka w Katowicach zdania nie zmienię. Będzie plac Kaczyńskich

Czytaj dalej
Agata Pustułka

Wojewoda Wieczorek: W sprawie placu Szewczyka w Katowicach zdania nie zmienię. Będzie plac Kaczyńskich

Agata Pustułka

Gdyby rada miasta lub prezydent Katowic zaproponowali zmianę nazwy na plac Dworcowy, pewnie tak by się stało. Nie zrobili tego. Będzie plac Kaczyńskich - mówi wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Agata Pustułka rozmawia o "polskich obozach śmierci", programie dla Śląska, metropolii i dekomunizacji w województwie śląskim.

W wodzisławskich lasach narodowcy świętują urodziny Hitlera. W kontekście podpisanej właśnie przez prezydenta RP ustawy o IPN, międzynarodowej dyskusji o używaniu sformułowania „polskie obozy śmierci”, antysemityzmie - można z całą pewnością powiedzieć, że był to tylko epizod?
Po pierwsze, sam fakt jest absolutnie skandaliczny. Po drugie, nie jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego informacje o tym zdarzeniu docierają nie tyle do opinii publicznej, ale do odpowiednich służb, dopiero po kilku miesiącach od powstania materiału dziennikarskiego. Po trzecie, mam nadzieję, i z perspektywy czasu tak to wygląda, że raczej był to epizod. Nie ulega też najmniejszej wątpliwości, że w tego typu sprawach państwo polskie musi być wyjątkowo czujne, bo z pewnością nawet wybryk kilku osób na odludziu nie pomaga w prowadzeniu polityki państwa, polityki międzynarodowej. Nie zmienia to też oczywiście oceny, kto był odpowiedzialny za zbrodnie II wojny światowej, Holocaust, zniszczenie Polski, co w publicznym oświadczeniu przyznał niemiecki minister spraw zagranicznych, przypominając o niemieckiej odpowiedzialności.

Uważa pan, że reakcja naszych służb na te wydarzenia była odpowiednia? Na Śląsku neonazistowskie incydenty są szczególnie brane pod lupę. A np. Słowacy natychmiast na trzy miesiące zatrzymali Polaka z wytatuowaną swastyką na plecach, którą pochwalił się na basenie.
Nasze służby też zareagowały natychmiast i skutecznie zaraz, jak tylko materiał został upubliczniony. W ciągu 24 godzin od publikacji wszyscy uczestnicy „spotkania” zostali zatrzymani, przesłuchani, nie mogą opuszczać Polski i czeka ich proces sądowy. Czy, nazwijmy to ogólnie, środowiska neonazistowskie, nacjonalistyczne są monitorowane? To nie są moje kompetencje, ale mam nadzieję, że podobne epizody już się nie powtórzą.

Równie bezpiecznie rysuje się przyszłość „Programu dla Śląska” uroczyście ogłoszonego przez premiera Morawieckiego? Niektórzy uważają, że tak jak poprzednie programy, to tylko lista pobożnych życzeń. 70 inwestycji za 40 miliardów. Brzmi bajecznie. Jaka jest mapa drogowa, scenariusz wydarzeń?
Nasza odpowiedzialność polega właśnie na tym, że mówimy o tych inwestycjach, na które są pieniądze, a nie o gruszkach na wierzbie. Nie jest to też lista pobożnych życzeń, jak chciałaby opozycja. Jeszcze w lutym zostanie powołany przy ministrze inwestycji i rozwoju komitet sterujący, a także jego odpowiednik przy urzędzie wojewody. Stanę na jego czele, zaś w komitecie znajdą się też przedstawiciele marszałka, Rady Dialogu Społecznego, w tym związków zawodowych, pracodawców oraz Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która będzie nam pomocna m.in. jako operator inwestycyjny. Komitet będzie spotykał się regularnie, ale też ad hoc reagował na wszystkie wydarzenia. Będziemy wręcz ponaglali do pracy. Zostanie uruchomiona strona internetowa, na której będzie można śledzić postępy prac. Liczymy zresztą na społeczny doping i wskazywanie różnych ewentualnych braków czy opóźnień. Komitet sterujący przy ministrze będzie odgrywał rolę swego rodzaju koordynatora rządowego. Podkreślam: do programu zostały wpisane tylko te działania, na które są pieniądze. Ma on jednak charakter otwarty, bo liczymy na kolejne inwestycje. Zresztą już wiele się dzieje. Mówię o budowie drogi ekspresowej S1 (obejście Węgierskiej Górki) czy odcinka A1 od Częstochowy do Piotrkowa Trybunalskiego. Są to wreszcie niemałe pieniądze na ustawę metropolitalną, bo ponad 300 mln rocznie. Trwa również modernizacja wielu linii kolejowych. Mam nadzieję, że w perspektywie pięciu lat wszystkie zaplanowane inwestycje albo zostaną zakończone, albo będą się znajdować na wysokim stopniu zaawansowania. Zamierzamy w tej sprawie wykazać się wielką determinacją i systematycznie „odhaczać” kolejne etapy. Trzeba też wspomnieć o badaniach nad elektromobilno-ścią, na które w ramach Narodowego Centrum Badań i Rozwoju 50 mln zł przekaże rząd, a 50 mln zł marszałek województwa śląskiego. To jedna ze strategicznych kwestii.

W daleszej części rozmowy m.in. o:

  • Generale Ziętku
  • Programie dla Śląska
  • Metropolii
Pozostało jeszcze 62% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agata Pustułka

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

t.semik

Wojewoda śląski nie zgodził się, by w Mikołowie była ulica 27 stycznia, która upamiętniałaby ofiary Holocaustu i wyzwolenie Auschwitz. Nie rozumiem, jak można?!

Józef Brzozowski

Nie wiem co mogło by się stać, abym ja zmienił zdanie o panu wojewodzie Wieczorku.

O nazwach miejsc publicznych w danym mieście czy gminie, powinni decydować – tylko i wyłącznie – mieszkańcy. Aparat partyjny wraz z ideologami powinni doradzać, nie narzucać siłą swoich wymysłów.

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.