Łukasz Klimaniec

Wybuch gazu w szczyrku z grudnia 2019. Śledczy chcą przedłużenia aresztu w sprawie katastrofy

Do największej katastrofy w historii Szczyrku doszło 4 grudnia 2019 r. W wybuchy gazu zawalił się do. Zginęło osiem osób Fot. FOT. Łukasz Klimaniec Do największej katastrofy w historii Szczyrku doszło 4 grudnia 2019 r. W wybuchy gazu zawalił się do. Zginęło osiem osób
Łukasz Klimaniec

Bielska Prokuratura Okręgowa złożyła wniosek o przedłużenie aresztu dla wszystkich trzech osób oskarżonych o katastrofę w Szczyrku, w której zginęło osiem osób. Termin ich aresztu upływa 18 marca. W sprawie katastrofy zostało już przesłuchanych ponad 50 świadków.

Wczoraj minęły trzy miesiące od największej tragedii w historii Szczyrku – 4 grudnia 2019 r. w wybuchu gazu zawalił się trzykondygnacyjny dom przy ul. Leszczynowej. Zginęło osiem osób, rodzina Kaimów – Anna i Wojciech oraz ich dzieci - Michalina, Marcelina i Staś, a także Jolanta i Józefa oraz ich wnuk Szymon.

Śledztwo w tej sprawie trwa.

– Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej złożyła wniosek o przedłużenie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania dla wszystkich trzech oskarżonych – poinformowała Agnieszka Michulec, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

Chodzi o Romana D., prezesa firmy budowlanej, która zleciła przewiert pod ul. Leszczynową oraz Marcina S. i Józefa D., pracowników firmy budowlanej specjalizującej się w przewiertach podziemnych i wykonujący to zlecenie. Termin ich aresztu upływa 18 marca.
Mężczyźni mają zarzuty dotyczące sprowadzenia pożaru i zawalenia się budynku w wyniku czego śmierć poniosło osiem osób.

Śledczy bielskiej prokuratury uzyskali już opinie biegłych z zakresu geologii, geodezji, budownictwa i gazownictwa. Oczekują natomiast na opinię z zakresu geodezji i inżynierii środowiska specjalistów z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, którzy końcem stycznia prowadzili oględziny na miejscu katastrofy. Śledczy bielskiej Prokuratury Okręgowej czekają również na opinię mechanoskopijną, która dotyczy wiertnicy i uszkodzenia dokonanego na gazociągu, a także na opinię biegłych z zakresu informatyki.

Agnieszka Michulec poinformowała, że śledczy zwrócili się także o opinię do Zakładu Badania Przyczyn Pożarów Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. W sprawie katastrofy w Szczyrku zostało już przesłuchanych około 50 świadków. Niektóre osoby były przesłuchiwane 2-3 razy. Przesłuchania będą jeszcze trwały.

Tymczasem we wtorek chwile grozy przeżyli mieszkańcy ul. Górskiej w Szczyrku. Wieczorem na jednej z posesji podczas prac wyburzeniowych prowadzonych przez firmę budowlaną koparka uszkodziła przewód gazu średniego ciśnienia. Pracownik firmy budowlanej, zaraz po uszkodzeniu gazociągu, pobiegł do wszystkich sąsiednich domów, żeby zaalarmować ich mieszkańców. Dzięki temu prewencyjnie trzy budynki opuściło dziesięć osób - troje dzieci i siedmioro dorosłych. Jeszcze zanim na miejscu pojawili się strażacy, swoje prace rozpoczęli pracownicy Pogotowia Gazowego, którzy zakręcili główny zawór gazu.

Łukasz Klimaniec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.