Wyniki Wyborów do Europarlamentu: W województwie śląskim PiS i KE podzieliły po równo 6 mandatów. Siódmy wzięła Wiosna

Czytaj dalej
Fot. Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Marcin Zasada

Wyniki Wyborów do Europarlamentu: W województwie śląskim PiS i KE podzieliły po równo 6 mandatów. Siódmy wzięła Wiosna

Marcin Zasada

W województwie śląskim do europarlamentu wprowadziliśmy 7 osób: trójkę z PiS, trójkę z Koalicji Europejskiej i debiutanta z Wiosny.

Podobnie jak w wyborach samorządowych, w rywalizacji o Parlament Europejski województwo śląskie było areną najciekawszych politycznych rozstrzygnięć. Po pierwsze, mimo równego podziału mandatów, woj. śląskie to dziś terytorium PiS. Prawo i Sprawiedliwość wygrało u nas po raz trzeci z rzędu (Sejm w 2015, samorządy w 2018), tym razem gromadząc blisko 50 tys. głosów więcej niż kandydaci Koalicji Europejskiej.

Przez 15 lat PiS wprowadził do europarlamentu 4 osoby. W tych jednych wyborach zdobył w PE aż trzy miejsca. Ponad 409 tys. głosów na Jadwigę Wiśniewską to 3,5-krotnie więcej (!) niż 5 lat temu uzyskał z pierwszego miejsca Bolesław Piecha, wówczas najpopularniejszy polityk PiS w regionie.

Koalicja Europejska obroniła się w województwie głównie dzięki rekordowi Jerzego Buzka: ponad 422 tys. głosów. To jednak liderzy KE mieli wkalkulowane. Koalicja mogła wygrać w regionie, gdyby wyniki na liście PiS były bardziej spłaszczone i wyrównane. Ale nawet sama europosłanka Wiśniewska nie przewidywała, że praktycznie w 100 procentach zneutralizuje wyborczy potencjał premiera Buzka. Ten remis: Buzka z Wiśniewską może być najbardziej czytelnym symbolem politycznej polaryzacji. Nigdzie indziej w kraju, szczególnie w tak małym wycinku, nie widać dwupartyjnego podziału na Polskę PiS i Polskę PO. U nas to również podział na województwo miastowe i powiatowe. KE wygrała, czasem z blisko 20-proc. przewagą (Chorzów, Gliwice) w 10 z 12 największych miast regionu (powyżej 100 tys. mieszkańców; wyjątki to Ruda Śl. i Rybnik). PiS zwyciężył w 15 z 17 powiatów (wyjątki: będziński i cieszyński), miejscami deklasując przeciwników (w pow. żywieckim 60:26 proc. dla PiS). Po raz trzeci z rzędu sympatyzujący raczej z PO wyborcy miastowi zostali w województwie przegłosowani przez elektorat z gmin i powiatów. Pamiętajmy przy tym, że to bardzo często tradycyjne śląskie społeczności, paradoksalnie: potencjalnie wyborcy zarówno PiS, jak i przez lata... Ruchu Autonomii Śląska.

Do europarlamentu wysyłamy, po raz czwarty w historii, Jana Olbrychta z KE. Miejsce w Brukseli obroniła też lewica. Po rezygnacji Adama Gierka, mandat z listy koalicyjnej zdobył Marek Balt. W PiS faworytem był Grzegorz Tobiszowski - dostał się do PE, ale - tu niespodzianka - z gorszym wynikiem niż Izabela Kloc.

Wczoraj ważyły się losy mandatu dla lidera Wiosny w regionie. Po tym, jak poniżej progu wylądowała Konfederacja, partia Roberta Biedronia wprowadziła do europarlamentu Łukasza Kohuta.

Marcin Zasada

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.