Za rok na Stadionie Śląskim zagra Metallica, Springsteen lub Timberlake

Czytaj dalej
Marcin Zasada

Za rok na Stadionie Śląskim zagra Metallica, Springsteen lub Timberlake

Marcin Zasada

Znamy gwiazdy, z których jedna wybrana zostanie na otwarcie Stadionu Śląskiego. Metallica? Jej muzycy znają chorzowską arenę lepiej niż ktokolwiek inny w showbiznesie.

Metallica, Bruce Springsteen lub Justin Timberlake. Z tego tercetu władze województwa wybiorą jedną gwiazdę, która we wrześniu przyszłego roku przypomni światu, że w Chorzowie jest jeszcze arena z najbarwniejszą rock&rollową historią w Polsce. Każdy z wymienionych artystów daje nie tylko gwarancję wypełnienia Stadionu Śląskiego do ostatniego miejsca, ale i powrotu do wielkich wydarzeń, które opuściły jego trybuny na blisko dekadę.

Weterani thrash metalu zagrają swój siódmy koncert na Śląsku?

Gwiazdorską trójkę zdradziliśmy jako pierwsi w poniedziałek. Według naszych informacji, agencje reprezentujące Metallikę, Springsteena i Timberlake’a mają już wstępnie zarezerwowane terminy na wrześniowe otwarcie obiektu w Chorzowie. Trzeba tylko zdecydować, kto będzie do niego pasował najbardziej. I ta decyzja powinna zostać podjęta w ciągu najbliższych dni. Przedstawiciele władz regionu potwierdzają, że mają trzy opcje do wyboru i każda to wykonawca z najwyższej półki.

Mieszkanie za czytanie

- Faktycznie, jedną z gwiazd, z którymi negocjujemy jest Metallica i ten właśnie zespół jest dziś dla nas najbardziej prawdopodobną możliwością - mówi Kazimierz Karolczak, wicemarszałek województwa, odpowiedzialny m.in. za Stadion Śląski.

Pod względem sentymentalno-symbolicznym, ten wybór jest uzasadniony i absolutnie zrozumiały. Amerykańscy weterani thrash metalu znają Śląsk lepiej niż jakikolwiek inny zakątek Polski. W Spodku grali swoje pierwsze dwa koncerty w naszym kraju i w przyszłym roku minie dokładnie 30 lat od tamtych wydarzeń. W nocy między pierwszym i drugim występem w Katowicach (10-11 lutego 1987 roku) w hotelu Warszawa, w którym nocowali, wokalista James Hetfield zaliczył nawet degustację polskiej wódki z grupą polskich fanów. Na Stadionie Śląskim Metallica debiutowała z kolei w roli… supportu AC/DC podczas słynnego tournée Monsters of Rock w 1991 roku (koncert 13 sierpnia). Pięć lat później (8 września 1996 r.) zespół wrócił do Spodka, a kolejne dwa koncerty wyprzedał na chorzowskiej arenie - 31 maja 2004 i 28 maja 2008 r.

Miesiąc temu Metallica potwierdziła, że jej przyszłoroczna trasa rozpocznie się w lutym. Na razie grupa zaplanowała dwa występy w Kopenhadze oraz, miesiąc później, trzy występy w Ameryce Południowej. Jesienią zespół ma znów grać w Europie. Przypomnijmy, że w listopadzie ukaże się nowa płyta Metalliki, zatytułowana „Hardwired… To Self-Destruct”.

Timberlake czy Springsteen?

Metallica zapewne tylko swoimi wiernymi fanami z Polski byłaby w stanie zapełnić stadion w Chorzowie. Ostatni jej koncert na Śląskim zgromadził ok. 60-tysięczną widownię. Czy takim samym magnesem byłby Justin Timberlake, jedna z osobistości współczesnego popu? Z całą pewnością, przyciągnąłby bardziej masową publiczność. Ale czy równie liczną? Jego jedyny solowy występ w Polsce - dwa lata temu w Gdańsku (PGE Arena) zmobilizował ok. 40 tys. ludzi. Koszty jego ewentualnego koncertu w Chorzowie będą porównywalne do tego, co trzeba będzie zapłacić Metallice i Springsteenowi (czyli ok. 2-3 mln dol.). Władze województwa chcą jednak zarobić na tym wydarzeniu, dlatego gwarancja większej widowni będzie zapewne jednym z argumentów przy wyborze gwiazdy.

Jeśli z jakichś powodów za rok do Chorzowa nie uda się sprowadzić Metalliki, interesującą alternatywą może być Bruce Springsteen. Z kilku względów. Po pierwsze (trudno uwierzyć) „The Boss” nigdy jeszcze nie grał w Polsce. Nie da się porównać jego ogromnej popularności i renomy w Stanach Zjednoczonych do tego, jak przyjmowany jest w Europie. Ale można zaryzykować przypuszczenie, że Springsteen ściągnąłby do Chorzowa najbardziej międzynarodową rzeszę fanów. Choćby dlatego, że jego europejskie trasy najczęściej obejmują tylko kilka krajów, w tym roku były to np. Hiszpania, Włochy czy Niemcy. Kilka miesięcy temu w Berlinie oklaskiwało go ponad 50 tys. ludzi.

8 lat temu stadion zamknęło U2

Według wstępnych szacunków, Stadion Śląski wciąż będzie w stanie pomieścić nawet 70-80 tys. osób. Tyle przyjechało na pamiętny koncert U2 w 2009 roku - był to ostatni muzyczny spektakl przed rozpoczęciem trwającej do dziś przebudowy obiektu. Modernizacja została wstrzymana w lipcu 2011 roku, gdy podczas podnoszenia linowej konstrukcji dachu, pękły dwa uchwyty łączące liny. Montaż zadaszenia obiektu zakończył się dopiero w grudniu ubiegłego roku. Cała modernizacja stadionu powinna zakończyć się w połowie przyszłego roku i pochłonąć ok. 650 mln zł. We wrześniu odbędzie się oficjalne otwarcie stadionu. Z pierwszą muzyczną gwiazdą od 8 lat.

Marcin Zasada

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.