Zabrze: Jakie tajemnice skrywa sztolnia "Królowa Luiza"? [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. Marzena Bugała-Azarko
Arkadiusz Nauka

Zabrze: Jakie tajemnice skrywa sztolnia "Królowa Luiza"? [ZDJĘCIA, WIDEO]

Arkadiusz Nauka

W Zabrzu turystyka postindustrialna jest na bardzo wysokim poziomie. Dzięki świetnie zachowanym obiektom górniczym turyści mogą zwiedzać m.in. Kopalnie Guido oraz sztolnię kopalni "Królowa Luiza". Oferta turystyczna zabrzańskiego skansenu górniczego wciąż się jednak poszerza, a to za sprawą kolejnych eksploracji pracowników Muzeum Górnictwa Węglowego. Jednym z nich jest Michał Maksalon, który jako pierwszy eksplorował sztolnię "Królowa Luiza". Teraz zabrał nas w miejsca niedostępne jeszcze dla turystów. Zdradził nam kilka sekretów sztolni, a także przybliżył jej historię.

- Sama sztolnia służyła głównie do odwadniania. Dopiero później częściowo ją wykorzystywano do składowania węgla. W latach 50. został zamknięty i całkowicie zasypany wlot do sztolni. Zakładamy, że przed rokiem 1950 był tu jakiś ruch – mówi Michał Maksalon.

Sztolnia podzielona jest na dwie części – południową i północną. Sztolnia południowa jest starsza. Natomiast północna została wykuta prawdopodobnie dlatego, że w południowej pojawiły się jakieś problemy. Dzięki eksploratorom turyści będą mogli na własne oczy zobaczyć obie części tego wyjątkowego miejsca. Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu już od dwóch lat przygotowuje nowoodkryte podziemne trasy w ten sposób, aby były one wartościowym elementem postindustrialnego skansenu górniczego.

Jak mówi Michał Maksalon, który eksplorował sztolnię w 2008 roku podziemne korytarze skrywają wiele skarbów.

- Kiedy byłem tutaj pierwszy raz znalazłem wiele wyjątkowych pamiątek. Były butelki po piwie, a także butelka po wodzie mineralnej z napisem "Hindenburg". Jednym z ciekawszych znalezisk była ogromna 16 kilogramowa łopata, do dziś nie udało nam się ustalić do czego tak naprawdę mogła służyć – śmieje się Michał Maksalon.

- Sztolni szukałem od podstawówki, aż w końcu w mediach pojawiła się informacja, że znaleziono do niej wejście. Nie traciłem czasu, szybko zebrałem niewielką grupę eksploracyjną złożoną z moich kolegów ze szkoły. Odnaleźliśmy wejście i na własną rękę rozpoczęliśmy, nielegalną oczywiście, eksplorację. Co ciekawe było to w ten sam dzień, w którym weszła tu inna, oficjalna grupa eksploratorów. Oni zdołali w jeden dzień przejść 300 metrów, a my... 1300. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć i zgłosiliśmy się do muzeum. Najpierw dostaliśmy solidną reprymendę, że wchodzimy w niedozwolone miejsca nie bacząc na zagrożenia. Byli jednak pod wrażeniem naszego osiągnięcia i zaprosili nas do współpracy. I od tamtej pory pracuje w muzeum – opowiada Michał Maksalon.

Teraz dba o rozwój skansenu górniczego "Królowa Luiza" i wciąż odkrywa nowe podziemne tajemnice. Jego najnowsze odkrycia turyści będą mogli już zobaczyć w czerwcu 2017 roku, kiedy to zostanie otwarta nowa trasa turystyczna w sztolni. Jak będzie ona wyglądała?

Turystyczna przygoda ze sztolnią będzie zaczynała się przy szybie "Carnall". Zanim jednak zwiedzający zjadą pod ziemię będą mogli zobaczyć parową maszynę wyciągową i wystawy – "Kopalnia Edisona" oraz "Niezwykła historia". Następnie turyści zjadą specjalnie przygotowaną kolejką do sztolni południowej. Tam rozpocznie się już właściwe zwiedzanie całej sztolni. Spacer podziemny będzie z pewnością ekscytującym przeżyciem zarówno dla najmłodszych turystów jak i tych nieco starszych. Poznają historię sztolni, a także dowiedzą się do czego niegdyś służyły podziemne przecinki, co działo się w komorze pomp oraz jak funkcjonuje podszybie "Carnall". Po dwóch kilometrach spaceru zwiedzający dotrą do tzw. pokładu 510.

Po drodze będą mogli zobaczyć replikę portu z czynnym kołowrotem, dzięki czemu dowiedzą się w jaki sposób węgiel był załadowywany do łodzi. Prosto z pokładu 510 turyści przejdą pięknym chodnikiem w pokładzie węgla, gdzie będzie można osobiście dotknąć czarnego złota, aż do szybu "Wilhelmina" znajdującego się pod Parkiem 12C. Po wyjechaniu na powierzchnię zwiedzający będą mogli zobaczyć wyrobiska kopalni "Królowa Luiza", a także podziwiać wyjątkową infrastrukturę napowierzchniową skansenu górniczego m.in. Park techniki wojskowej, gdzie zakończą swoją przygodę ze sztolnią.

Arkadiusz Nauka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.