Zadłużenie mieszkań komunalnych na Śląsku. Długi lokatorów idą w miliony

Czytaj dalej
Michał Nowak

Zadłużenie mieszkań komunalnych na Śląsku. Długi lokatorów idą w miliony

Michał Nowak

Podczas sesji rady miasta w Katowicach przedstawiono długi lokatorów mieszkań komunalnych. Okazało się, że lokatorzy KZGM łącznie są zadłużeni na ponad 200 mln złotych, licząc z odsetkami. Miasto w ubiegłym roku wydało 4 mln złotych tylko po to, aby odzyskać część długu. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja w innych śląskich miastach.

Najbardziej zadłużone są w stolicy aglomeracji mieszkania komunalne. W 2013 roku zaległości czynszowe wynosiły prawie 106,5 mln zł, rok później wzrosły do 113 mln zł (z odsetkami to 194 mln zł), zaś w 2015 roku stanęło na poziomie ponad 119 mln złotych (z odsetkami to 207,5 mln zł). Dla porównania zadłużenie lokali użytkowych w mieście w ciągu minionych trzech lat utrzymuje się na stałych poziomie około 12 mln zł.

Z wyselekcjonowanych przez nas miast na Śląsku, najwięcej „m” komunalnych tuż po Katowicach znajduje się w Zabrzu. Mieszkania w tym mieście zarządzane są przez Jednostkę Obsługi Finansowej Gospodarki Nieruchomościami (9182 mieszkań) oraz przez Zarząd Budynków Mieszkaniowych TBS (4056 mieszkań). Statystyki pokazują, że około 75 proc. lokatorów w Zabrzu zalega z czynszem, a 50 proc. ma zaległości za ponad 3 miesiące. Łączny dług wynosi prawie 70 mln zł, a w poprzednim roku udało się odzyskać 3 mln zł.

Na przeciwnym biegunie pod względem liczby mieszkań komunalnych znajduje się Mikołów. W mieście jest ponad 1,8 tys. takich mieszkań, ale miasto również zmaga się z licznymi dłużnikami. Dokładnie 664 osoby zalegają z czynszem na łączną kwotę ponad 10 mln zł.

Po około 12 tys. mieszkań w zasobach miasta mają Gliwice, Chorzów i Bytom. W pierwszym z tych miast wysokość zadłużenia wynosi „tylko” 22 mln zł, natomiast w Chorzowie i Bytomiu dług lokatorów jest dużo wyższy (kolejno: 102 mln zł i 173 mln zł).

Jeśli chodzi o odzyskiwanie długów, imponująco w zestawieniu prezentują się Świętochłowice. W mieście, w wyniku działań windykacyjnych, w 2015 roku wypłacone zostało 5,6 mln zł. To podobna liczba jak w Bytomiu, gdzie z tytułu abolicji, a także zawartych układów ratalnych i wpłat komorniczych, miasto odzyskało 5,5 mln zł. Świętochłowice mają jednak o połowę mniej mieszkań komunalnych, bo nieco ponad 6 tysięcy. Mieszkańcy w tym mieście zalegają z czynszem na łączną kwotę 38 mln zł.

W wielu miastach dług można odpracować

Ponieważ nie zawsze da się ściągnąć dług od mieszkańców zalegających z czynszem, miasta wprowadzają różne działania, które mają pomóc w odzyskaniu pieniędzy. Najczęściej praktykowane jest odpracowywanie długu. I tak np. w Rybniku dzięki pracom społecznym w ubiegłym roku zadłużeni najemcy odpracowali łącznie kwotę ponad pół miliona złotych.

W Rybniku dług odpracowywany jest w jednostkach organizacyjnych miasta. Najczęściej wykonywane prace to sprzątanie, grabienie, koszenie, pielenie, odśnieżanie, malowanie i drobne prace konserwatorskie. Szczegółowe zasady odpracowania zaległości ustalane są w trakcie indywidualnego spotkania z zadłużonym najemcą i zapisane w umowie. Inną możliwością jest zamiana mieszkanie na mniejsze, tańsze w utrzymaniu lub wystąpienie o obniżkę czynszu albo zawarcie ugody o rozłożenie długu na raty

Podobnie wygląda sytuacja w innych miastach. W Chorzowie program „Praca za czynsz” działa od 2012 roku. Stawka godzinowa ustalana jest w zależności od wykonywanych prac i wynosi od 7 do 9 zł. W Bytomiu prezydent również w 2012 roku wydał zarządzenie, które umożliwia dłużnikom odpracowanie czynszu. W minionym roku w taki sposób bytomianie odpracowali kwotę ponad 572 tys. zł. W Świętochłowicach dług odpracowało w ubiegłym roku 40 osób. W Rudzie Śląskiej na razie nie ma możliwości odpracowania zadłużenia czynszowego, ale urzędnicy już pracują nad wprowadzeniem takiego rozwiązania, analizując metody praktykowane w innych miastach. Podobnie wygląda sytuacja w Mikołowie, gdzie władze miasta chcą wprowadzić możliwość odpracowywania długu już od maja tego roku.

W Zabrzu lokatorzy zalegający z czynszem mogą liczyć na kilka rozwiązań. Oprócz odpracowywania, istnieje też możliwość rozkładania zaległości na raty lub tzw. abolicja czynszowa. Jest to nowy program, według którego lokator wpłaca 20 proc. zaległości i jeżeli przez pierwszy rok płaci regularnie czynsz – miasto umarza 40 proc. zaległości. Jeżeli natomiast przez drugi rok płaci regularnie czynsz – umarzane jest pozostałe 40 proc. zaległości.

Możliwość odpracowania zadłużenia oraz inne formy wsparcia przysługują zwykle osobom będącym w trudnej sytuacji życiowej. Jeśli jednak najemcy nie wykazują woli zmniejszenia swojego długu, miasta kierują zwykle sprawy do sądu. Najczęściej takie działania kończą się wizytą komornika i eksmisją.

Długi lokatorów komunalnych
Create your own infographics

Wsp. LOTA

Michał Nowak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.