Zawiercie: SOR w Szpitalu Powiatowym. Paulina miała udar. Kto jest winny? Trwają kontrole, wkrótce oświadczenie. 1.04.2019

Czytaj dalej
Fot. arc. domowe
Paulina Musialska

Zawiercie: SOR w Szpitalu Powiatowym. Paulina miała udar. Kto jest winny? Trwają kontrole, wkrótce oświadczenie. 1.04.2019

Paulina Musialska

Kontrola wewnętrzna w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu dobiegła końca. Odtworzona została kolejność wydarzeń od momentu przywiezienia na SOR 21-letniej Pauliny. Jej rodzina walczy natomiast o zapewnienie jej leczenia oraz rehabilitacji.

W Szpitalu Powiatowym w Zawierciu zakończyła się kontrola prowadzona przez wewnętrzną komisję. Była ona związana z wydarzeniami, do których miało dojść w nocy z 10 na 11 marca 2019. na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Przypomnijmy, że 21-letnia Paulina Kot trafiła tam z podejrzeniem udaru. Zdaniem rodziny przez kilka godzin nie otrzymała stosownej pomocy. Badanie tomografem wykonane zostało dopiero o 6 rano, a po południu przewieziono ją do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach. Czego komisja dowiedziała się podczas kontroli?

- Prace komisji przedłużyły się, ponieważ dwie osoby pełniące dyżur w tym dniu były na urlopie. Po rozmowach z personelem sprawdzony został monitoring. Przeanalizowana została także cała dokumentacja medyczna sporządzona w nocy z 10 na 11 marca - mówi Marcin Wojciechowski, rzecznik prasowy Szpitala Powiatowego w Zawierciu. - Warto podkreślić fakt, że relacja wydarzeń przedstawiana przez lekarzy oraz ratowników medycznych pełniących wtedy dyżur pokrywa się z zapisem monitoringu. Nagrania z kamer są natomiast niepodważalnym dowodem tego, co działo się wówczas na SOR i uznajemy go za wiarygodne źródło informacji - dodaje Marcin Wojciechowski.

Szpital Powiatowy nadal nie wydał oświadczenia w sprawie 21-letniej Pauliny. Jak poinformował rzecznik lecznicy może to mieć miejsce dzisiaj lub najpóźniej w środę 3 kwietnia 2019. Szpital Powiatowy w Zawierciu czeka natomiast jeszcze jedna kontrola. Tym razem zostanie ona przeprowadzona przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Na razie nie wiadomo, kiedy się rozpocznie.

PROKURATURA BADA WYDARZENIA NA SZPITALNYM ODDZIALE RATUNKOWYM

Prokuratura Rejonowa w Zawierciu nadzoruje postępowanie w sprawie narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez personel Szpitala Powiatowego w Zawierciu. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył partner kobiety.

- Prokuratura rozpoczęła już przesłuchania najbliższych 21-letniej kobiety. Następnie zostanie przesłuchany personel medyczny. Dopiero wtedy powołany zostanie biegły z zakresu medycyny sądowej, który wyda opinię w tej sprawie - tłumaczy prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Prokuratura zabezpieczyła także dokumentację medyczną oraz zapis kamer monitoringu, znajdującego się na terenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Zawierciu.

ZBIÓRKA NA POMOC PAULINIE. POTRZEBA OKOŁO 35 TYSIĘCY ZŁOTYCH

Rodzina i znajomi Pauliny starają się zrobić wszystko, aby dziewczyna mogła wrócić do zdrowia. Leczenie i rehabilitacja są jednak bardzo kosztowne. Na portalu pomagam.pl uruchomiona została akcja, podczas której zbierane są pieniądze. Ponadto rodzina Pauliny wydaje sporo pieniędzy na codzienne dojazdy do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach. Konieczne jest także pokrycie kosztów bieżących potrzeb. Tym bardziej, że partner Pauliny opiekuje się ich 2-letnią córeczką. Potrzebne jest około 35 tysięcy złotych.

Pomóc może każdy z nas. Należy wejść na stronę internetową pomagam.pl/leczenie. Następnie w proponowanych akcjach znaleźć zbiórkę na leczenie i rehabilitację Pauliny i kliknąć w profil. Kolejnym krokiem jest kliknięcie w pomarańczowy przycisk „Wpłać teraz”. Liczy się każda złotówka przeznaczona na ten cel.

TRWA ZŁA PASSA. KILKA SZPITALI CZEKA NA KONTROLE

To już kolejny tego typu przypadek w naszym województwie. W Izbie Przyjęć w Sosnowcu zmarł mężczyzna, który przez 9 godzin czekał na pomoc. W Dąbrowie Górniczej pacjenci nagrali wideo, na którym widać zwijającą się z bólu kobietę. Pacjentka przez kilka godzin nie otrzymała pomocy, po którą przyszła.W obu tych placówkach mają zostać przeprowadzone kontrole NFZ, które sprawdzą czy doszło do nieprawidłowości.

Paulina Musialska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.